Archiwum -

29 grudnia 2012

szczęście w stercie prania zaklęte

…A było to 24 grudnia 2012 roku. Kominek tlił się w najzimniejszym pokoju domu. Na dworze chłód. W domu gwar. Pokrywki oddawały dźwięki w otoczenie przykrywając garnki i odkrywając. Dzieci śmiały się, płakały i kłóciły na zmianę…Mama krzątała się na swoich szpilkach, a Tata dopinał...


CZYTAJ DALEJ...

21 grudnia 2012

natłok myśli gaszony ogniem z kominka

Za chwilę jadę po dzieci. Obiad prawie gotowy, prezenty zapakowane, lodówka wyszorowana .. na razie w głowie.. ale zrobię to dzisiaj na pewno. Obrus uprasowany i odkurzona kuchnia bo złoty pył z papieru opakunkowego mógłby zdradzić, że coś się tu w tej kuchni działo. A...


CZYTAJ DALEJ...

15 grudnia 2012

pierwszy post bez zdjęć

Zareagowałam płaczem. A tak naprawdę rykiem niekontrolowanym. Tak płakałam, że mąż mocniej wciskał pedał gazu by szybciej ze mną być.    Wiadomość od przyjaciółki „włacz tvn24!”. Włączyłam i w jednej chwili króciutkiej świat zawirował.  Łzy leciały ciurkiem, trzęsłam się i wykręcałam numer do męża.  Boże...


CZYTAJ DALEJ...

14 grudnia 2012

śniegiem czy piaskiem

Chodniki zadeptane bardziej niż zwykle, parkingi przeciążone, półki w sklepach dotykane stokroć częściej. Kobiety zmęczone porządkami, mężczyźni kobietami. Czasem na odwrót. Idą Święta. A wraz z nimi ciepło dziecięcych uśmiechów i okrzyków radości, bo ten list, który właśnie piszą i rysują wkrótce będzie czytał Mikołaj....


CZYTAJ DALEJ...

4 grudnia 2012

za te oczy wasze ♥

A dziś krótko dla odmiany 🙂 W zadowoleniu z dnia, posiadania tego a nie posiadania tamtego, w uśmiechu nieschodzącym z mych ust, z paznokciami ciężko nadszarpniętymi szorowaniem szafek – bo Święta za pasem, w miłości do przyjaciółki bo kolejny dowód mi dała na istnienie rzeczy...


CZYTAJ DALEJ...

28 listopada 2012

Moja Ona

Pamiętam wielką, zieloną torbę. Zajmowała cały bagażnik. Pakowałam ją ostrożnie, z przemyśleniem mody i wygody. Upchnęłam do samochodu mamy i… Wyjechałam na studia. Z malutkiego miasteczka w wielki świat. Z domu na Kochanowskiego do domu na Medycznej. Ciężko było i wesoło na przemian. Imprezy i...


CZYTAJ DALEJ...

20 listopada 2012

kto komu figle płata

W siebie wnikam głębiej porą zimową. Słucham szeptów własnych przemyśleń i obserwuję każdy gest. Zimową porą jestem inna. Spokojna bardziej, wolniejsza i zamyślona, melancholijna. Baczniej oglądam świat i nad życiem prowadzę dyskusję. Sama ze sobą, wieczorem, w południe i rano. I podejść do mnie trudniej...


CZYTAJ DALEJ...

17 listopada 2012

Wyniki NIBY CANDY

No moi mili, drodzy czytelnicy 🙂 Wyniki Niby Candy już są 🙂 Jestem bardzo podekscytowana całym tym konkursem. Bardzo dużo radości mi sprawił, choć też zamieszania bo chciałam skomponować paczuszkę iście amerykańską, a tymczasem nie mogłam znaleźć żadnego gadżetu z flagą! No jak to możliwe,...


CZYTAJ DALEJ...

13 listopada 2012

you will never know

Zakochałam się. Nie, nic z tych rzeczy, w małżeństwie wszystko gra 🙂  Zakochałam się w piosence. Usłyszałam ukradkiem i nie mogłam zapomnieć już. Wertowałam, szukałam, z trzech słów usłyszanych sklecić coś próbowałam, by szukać było szybciej. Mąż szukał też. Znalazłam w końcu. Szczęśliwa szaleńczo, roztrzęsiona...


CZYTAJ DALEJ...

6 listopada 2012

o szczęściu różnie…

Zawsze mówiła: -kobieta musi być silna.. mężczyzna czasem musi się wyhulać .. pozwolić mu trzeba, można zapłakać czasem sobie w poduszkę, ale być silną trzeba.. Tak właśnie mówiła. Czy jej mężczyzna hulał i czy ona mu na to pozwalała.. nie wiem. Czy była szczęśliwa, stęskniona,...


CZYTAJ DALEJ...