Archiwum - Wrzesień 2012

29 września 2012

średniowystarczalność na celowniku

Kiedyś byłam kobietką. Podawałam walizkę mężowi czy chłopakowi.. no bo ja mam nieść? Gwoździ nie lubię nadal.. no ale czasem wbijam ..skoro umiem ubijać schabowe machając młotkiem, to i gwóźdź jakoś się wbije. Kobietką byłam niewinną i taką lubiącą być noszoną na rękach.. nieporadną trochę....


CZYTAJ DALEJ...

24 września 2012

New York, New York

New York. Miasto żyjące wiecznie. Pomieszanie dnia i nocy. Taniec świateł i powietrze specyficzne w zapachu. Takie z amerykańskim „humidem”. Niby ciężkie i klejąco- wilgotne.. jednak ja czuję się tam lekko. Wolność. Tak zdecydowanie jestem wolna w NYC. Ludzie są wolni. Każdy idzie po swojemu....


CZYTAJ DALEJ...

14 września 2012

co ma piernik do wiatraka

Mam tatuaż. Konik morski. Dziś dla świata schowany ale dla mnie wciąż jest tam gdzie zawsze. Był też kolczyk w nosie, była demonstracja siebie w niesprawiedliwym świecie, niezgoda na dyskryminację, na konwenanse, na wszystko co się napatoczyło. Gdy miałam 16 lat świat był dla mnie...


CZYTAJ DALEJ...

5 września 2012

tych kolorowych jarmarków… i tamtych złocistych bajgli

Zamyślenia czas i tęsknoty także nadchodzi. Ameryka miód i słodycz. Mój mały raj. Odnalezione szczęście moje. Mój koniec tęczy. Moja iluzja czasem też.. taka zniekształcona interpretacja rzeczywistości. By żyć było lżej. Bo Ameryka płynąca radością i dostatkiem, płynie też czasem goryczą, złością, bezsilnością. Nie raz...


CZYTAJ DALEJ...