Archiwum -

20 grudnia 2014

kilka słów

  Kilka słów. Ode mnie dla Was. Wciśniętych pomiędzy barszcz a odgotowywane grzyby. Wciśniętych w wasze napięte, przedświąteczne grafiki. Kilka słów bez przemyśleń głębokich, bez analiz. Bez nadmiaru czasu by te słowa wypielęgnować w spójną całość.     Życzę wam szaleństwa życia w spokoju bytu....


CZYTAJ DALEJ...

17 grudnia 2014

krzątanina

Pieczemy, gotujemy, smażymy, sprzątamy, kupujemy, pakujemy, śmiejemy się, płaczemy, gonimy, krzyczymy, nie wyrabiamy się, cieszymy…… Jak to w grudniu. I jak to w grudniu, czasu jak na lekarstwo. Pachnie choinką. Pachnie naleśnikami. Pachnie świecą zimową. Pachnie rodziną. Kominkiem. Czy wy też tak macie? Że zapachy...


CZYTAJ DALEJ...

9 grudnia 2014

wspomnienia

  Napięcie w głowie. Napięcie mięśni. Szukam korony Elsy już pół godziny. Korona jest ważna bo bez korony Elsa nie zaśnie a jak Elsa nie zaśnie to i Clara nie zaśnie. Ozdobić dom bo Mikołajki, bo urodziny, bo goście. Obok świątecznych szyszek, lampek i pachnącej...


CZYTAJ DALEJ...

23 listopada 2014

Dom

    Kupiliśmy dom. Ale jak to dom kupiliście? przecież macie taki piękny … myślałam już że na całe życie. W głowach się poprzewracało. I po co? Bez sensu. Lepiej byś odkładała sobie na przyszłość. Na czarną godzinę. Na coś.   Kupiliśmy dom. Bo potrzebowaliśmy...


CZYTAJ DALEJ...

14 listopada 2014

siła nabyta

Napisałam dziś na Instagramie i facebooku: ” Nie umiałabym żyć bez tych chwil po 20:45 kiedy dzieci utulone, nakarmione, lekcje odrobione, wszystkie historie szkolne wysłuchane…mąż odpala kominek, a ja robię sobie kolacje, herbatę i siadam. I nie muszę nic wielkiego, górnolotnego robić… samo siadanie przy...


CZYTAJ DALEJ...

2 listopada 2014

Jak Chińczyk miał wpływ na mój świat

  Ostatnio rzadziej piszę. Bo ja uwielbiam pisać o rzeczach pięknych, pozytywnych i najlepiej omijać te negatywne. A u nas ostatnio ogromnie dużo cierpienia… szpital, nerwy, niemoc. Patrzysz na ukochaną osobę, babcie moich dzieci, mamę mojego męża i czujesz taką bezsilność, że serce pęka na...


CZYTAJ DALEJ...

21 października 2014

Monday of happiness

Poranek. Powiew świeżego, mroźnego powietrza wpada do domu otwartymi drzwiami. – Mamo zamknij te drzwi, zamarzam! – Muszę trochę przewietrzyć. Otwieram lodówkę. Cholera, ciasto na tartę … wczoraj włożyłam je na 30 minut do lodówki, dziś minęła doba. Kawa..o nie, nie kupiłam. Muszę wypić tą,...


CZYTAJ DALEJ...

17 października 2014

nowy początek

Nowy blog, nowa książka, nowy dom, nowa szkoła dla dzieci. Ostatnio ogromnie dużo dzieje się w naszym życiu. Czasem mam wrażenie że brakuję wewnątrz mnie miejsca, by pomieścić wszystkie te emocje. Z całej tej listy jest na razie blog 🙂 Wszystkich was witam serdecznie i...


CZYTAJ DALEJ...

5 października 2014

reason

      Kiedy czujesz, że nie możesz, że za chwilę pęknie Ci serce, I słoneczny dzień październikowy staje się zamglonym trudnym dniem, I dom, który właśnie kupujesz nie ma znaczenia ani krztyny, I plany, marzenia, cuda świata… milkną u progu wydarzeń, I nie wiesz,...


CZYTAJ DALEJ...

30 września 2014

Babcia

O tym, co było i czego już nie będzie, myślę bardzo często. O moim dzieciństwie i szaleństwie w stogach siana. O tym jak miałam 6 lat i postanowiłam usmażyć u babci placki i prawie spaliłam jej dom. O tym jak z kuzynką przemierzałyśmy wieś w...


CZYTAJ DALEJ...