Archiwum -

24 września 2014

Znak

    No dobra. Napiszę. Miałam nie pisać, choć od początku wiedziałam że to do mnie nie podobne. Ale próbowałam. Jestem emocjonalna do bólu. Zdarza mi się myśleć dopiero po czynie. I nadwrażliwa jestem. Oczy załzawione mam kilka razy dziennie. Wzrusza mnie prawie wszystko. I...

CZYTAJ DALEJ...

13 września 2014

w niekończącej się przestrzeni

Młoda i piękna była. Miała taka aurę, że nie można było odciągnąć od niej wzroku. Gdy spotkałam ją po latach…. brak słów…   W przestrzeni niekończącej się nadziei brakowało miejsca na kolejny dzień stawiania czoła. Miała już dość. Niczego już nie była pewna. Ani tego,...

CZYTAJ DALEJ...

6 września 2014

Niagara

  Chciałabym coś napisać o Niagarze, o Kanadzie, o hotelu w którym mieszkaliśmy, o tym jaka byłam mokra od wody i łez jak już zobaczyłam wodospad z bliska. I o tym jak Zosia płakała całą drogę na statku. I że poznaliśmy fajną rodzinę Polaków nad...

CZYTAJ DALEJ...

19 sierpnia 2014

pod koniec

  Dni wakacji mijają. Upał w dzień. Chłód wieczorem. Myśli się ciężej niż jesienią. Widzi się dobitniej. Jakby endorfinami. Chce się więcej, choć ten upał. Ale wiadomo, że jesienią będzie chciało się mniej więc tak na zapas się chce. I przeżywa się bardziej te resztki...

CZYTAJ DALEJ...

14 sierpnia 2014

somewhere over the rainbow

                Tragizm człowieka pesymisty polega na tym, że cokolwiek mu powiesz, jakiekolwiek argumenty przedstawisz, on nigdy nie postara się zrozumieć, bo on swoje wie, bo jemu nie zdarzają się przecież piękne momenty, bo to życie takie jest jakie...

CZYTAJ DALEJ...

5 sierpnia 2014

pół sekundy

  Te krótkie, wyrywkowe momenty. Pomiędzy łzami dziecka wsiąkającymi w mój nowy sweter a kulką loda, która właśnie wypadła. Pomiędzy nerwowym ponaglaniem i szybkim gryzem gofra. Pomiędzy racją i jej brakiem. W momencie gdy jednej znikają łzy, druga pocieszona, trzeciej wytłumaczyłam…     …JA i...

CZYTAJ DALEJ...

22 lipca 2014

Siostry

  Biegną, krzyczą, wyrywają sobie włosy. Mama, ona to. Mama ona tamto. Płaczą, kopią, wyrzekają się pokrewieństwa. Nienawidzę Cię. Jesteś głupia. Wolałabym, żeby Ciebie nie było. Leżą na podłodze waląc piętami i wrzeszcząc w konwulsjach. Jeszcze mnie popamiętasz. Nie daruję Ci. Zobaczysz! Wpadają do kuchni...

CZYTAJ DALEJ...

15 lipca 2014

America full of happiness fighters

  Mój tata wyleciał do USA kiedy miałam 7 lat. To były trudne chwile. Ciągle wierzyłam, że kiedyś wróci. Dostawałam paczki z pomarańczami, cytrynami, szynkami i zabawkami. I listy z włożonymi pomiędzy strony dolarami. Chodziłam co jakiś czas na zakupy do Pewexu i kupowałam pachnące...

CZYTAJ DALEJ...

11 lipca 2014

W tym tygodniu…

                                    W tym tygodniu codzienność przeplotła się z niecodziennością.  I tak też dziś na blogu – zwykłe dni przecięte dużym przyjęciem. A że przyjęcie było bez dzieci, to...

CZYTAJ DALEJ...

5 lipca 2014

2

Gdzie mama? gdzie mamaaa? No jak to gdzie? mama pisze… Ostatnia konwersacja moich córek. Mama pisze.  Nie sądziłam, że kiedykolwiek spełni się akurat to moje marzenie. Że będę pisać. I że przede wszystkim ktoś mnie będzie czytać. Bo kochać coś robić to jedno. A mieć...

CZYTAJ DALEJ...