Archiwum -

27 czerwca 2014

Washington DC

Dla mnie i mojego męża nigdy dzieci nie były przeszkodą w poznawaniu świata. I zupełnie nie rozumiem rodziców, którzy czegoś nie robią, z czegoś rezygnują, a nie rezygnując na każdym kroku narzekają….bo dzieci.  Dużo w życiu jestem w stanie zrozumieć, ale tego nie rozumiem. I...

CZYTAJ DALEJ...

22 czerwca 2014

życie

Życie. To, dokładnie które posiadam. To, w którym otwieram rano oczy i szukam kapci stopami po omacku.  W którym popsuł się zlew, odpadła korona z zęba, zachorowała Babcia, nakrzyczała jedna na drugą. To, od którego dużo oczekuję.  To, w którym nie bije się dzieci. Czyta...

CZYTAJ DALEJ...

12 czerwca 2014

mój róg sofy

Oglądamy amerykański serial wczoraj wieczorem. Koniec. Wyłączamy telewizor. Rozmawiamy jeszcze chwilę. Ja biorę wodę, telefon i idę na górę. On przegląda gazetę. W połowie schodów mnie woła. Schodzę. Wyjeżdżamy – słyszę.  Na weekend tylko. Nic wielkiego. Zwykła wycieczka weekendowa.  Jak ja tak uwielbiam! Kocham. Czekam...

CZYTAJ DALEJ...

10 czerwca 2014

lemoniada

Ponieważ stale dostaję od was zapytania o moje słoje na lemoniadę, postanowiłam napisać wam gdzie można je kupić. Jakie sklepy w USA wysyłają do Polski no i na koniec podać moje ulubione przepisy na lemoniadę i wodę.          Dostałam mnóstwo maili, w...

CZYTAJ DALEJ...

1 czerwca 2014

niby nic

Dwie ważne kawy z rana. Jedna z jednej łyżeczki, druga z półtorej. Mleka dokładnie tyle samo.  Ważny trening jazdy konnej i trening tenisa.  Obiad przy jednym stole. Kompot lub lemoniada wypita na tarasie. Pływanie na trawniku i jazda bez trzymanki poboczem ulicy.  Ważne chwile zwykłej...

CZYTAJ DALEJ...

21 maja 2014

Ona ma siłę

    Nie jestem w tym dobra. Nie umiem tego robić. Recenzować.  Kiedy dostałam książkę Agnieszki Kalugi „Zorkownia” z prośbą o recenzję, zamarłam.  Bałam się tej książki. Bałam się wchodzić w taką intymność, jaką jest ludzkie cierpienie. Bałam się to potem opisywać. Wiedziałam o czym...

CZYTAJ DALEJ...

15 maja 2014

niezwykłe

Niezwykłe niby życie, z dniami i nocami niby zwykłymi. Z bezczelnie niby zwykłym krajobrazem za oknem. Ze zwykłymi kapciami w szafce w przedpokoju. Małym, ciasnym przedpokoju.  Ze zwykłym wazonem, z którego odpada żółta farba. Z sufitem, na którym są resztki jajka na twardo, bo kiedyś...

CZYTAJ DALEJ...

2 maja 2014

w moim ogrodzie.

W moim ogrodzie kwitnie bez, maki, maliny, jagody, truskawki, jakieś jadalne kwiatki meksykańskie, mięta, trawa cytrynowa, tulipany, róże, aksamitki, trzy odmiany magnolii, jaśmin, winogrona,…. nie zliczyłby nikt.    Nie idę przez życie najprostszą drogą. Nie przeskakuję przeszkody w najbardziej słabym punkcie.  Nie lubię drogi na...

CZYTAJ DALEJ...

27 kwietnia 2014

a jutro będzie dopiero jutro

W taki weekend nie chce się nic.  Tylko żyć. Kochać. Doceniać. Wybaczać. I stwierdzać, że warto. Na okrągło powtarzać, że warto.  Że trawa i siano jest warte wstania godzinę wcześniej. Warte westchnienia.  I że warto jest siedzieć dwa wieczory samotnie bo on kocha tenisa w...

CZYTAJ DALEJ...