Archiwum -

14 września 2015

czas

Wstałam dziś rano. Cudowny chłodny poranek. Jeszcze wczoraj dzień i noc pracowała klimatyzacja. Dziś tak jesiennie, przyjemnie… Napiszę coś. Taką mam chęć od kilku dni a ciągle brakuje czasu. Dziś trochę wolniej… to napiszę. A potem wydarzyło się tyle rzeczy… i tak minął dzień. Prawie...

CZYTAJ DALEJ...

30 sierpnia 2015

dom.

  Herbata stygnie. Tak jesiennie już dzisiaj. W domu gwar od samego rana. Rodzina w komplecie. Dobre wiadomości przyszły mailem. Nieciekawe telefonem. Słońce rozświetla kuchenny stół przepięknie. Uwielbiam jak wpada oknami do domu. U nas mamy słońce cały rok. U nas mamy tartę z malinami...

CZYTAJ DALEJ...

22 sierpnia 2015

Nowy Jork

New York New York. Miałam szansę tam mieszkać. Mieszkałam nawet przez chwilę. Wszystko jednak okazało się takie nie moje. Za głośne, za duże, za niespokojne… Chciałam czegoś innego. Żyję sobie teraz na zielonym wzgórzu wśród ogromnych drzew. Tu oddycham. Tu jestem sobą, a wszystko wokół...

CZYTAJ DALEJ...

9 sierpnia 2015

wstaje nowy dzień, a my ruszamy.

  Gdy dogasa czyjeś życie, człowiek zaczyna patrzeć na siebie. Dochodzi w mgnieniu oka do wniosku, że w życiu ma wszystko czego mu potrzeba. Płacze. Przeżywa. I zaczyna widzieć. Gdy komuś nogi odmawiają posłuszeństwa, patrzymy na swoje. Może nie najzgrabniejsze na świecie, ale takie, które...

CZYTAJ DALEJ...

4 sierpnia 2015

jutro zapomnę

    W domu gwar nieprzeciętny… goście z Polski odjeżdżają. Smutno z jednej strony, z drugiej wiadomo że kiedyś ten moment miał nastąpić. Ogarniam dom i popijam kawę w krótkich przerwach przechodząc przez kuchnię. Ogarniam i myślę że jestem tu w tej mojej Ameryce szczęśliwa....

CZYTAJ DALEJ...

22 lipca 2015

mamy siłę!

    Jest taka historia. Nie będę opisywać wam choroby Jasia, bo jak zechcecie sami poczytacie. Powiem wam tylko, że dziewczyna będąc w połowie ciąży usłyszała od polskiego lekarza, że może by dziecko usunąć.. Dziecko, które może żyć zdrowe. I są na to duże szanse....

CZYTAJ DALEJ...

20 lipca 2015

mieliśmy w głowie plan…

Wszystko nam się rozjechało. Mieliśmy w głowie plan. Na przeprowadzkę, na dom, na ogród, na zagospodarowanie terenu wokół basenu.. na sam basem, na patio do nieba, na zewnątrz domu miał być kamień, nowy dach, panele słoneczne, przy domu kominek, ścieżki różane i inne cuda na...

CZYTAJ DALEJ...

6 lipca 2015

trzy lata cały ten kram…

  Kto bloguje, ten wie. Że statystyki to nie jest nic. Że jak ktoś chce pisać dla samego siebie, to pisze sobie w komputerze, w pamiętniku, na kartce papieru. Jak ktoś zakłada bloga i otwiera go dla szerszego grona ludzi, to z założenia chce by...

CZYTAJ DALEJ...

28 czerwca 2015

Odnajdę siebie.

Pojadą tam gdzie je zawiozę. Zobaczą to, co im pokażę. Ucieszą się z tego, czym nauczę je się cieszyć. To co dam… kiedyś ze zdwojoną siłą odnajdę. W ich urządzonych pokojach, zapisanych kartkach z notatkami, w ich oczach… odbijać się będzie światło dzisiejszych dni.  ...

CZYTAJ DALEJ...

25 czerwca 2015

życie to podróż.

  Próbowałam dziś coś napisać. Coś przemyśleć. Wrócić do myśli o mojej złożonej już prawie rok temu książce, zakurzonej brakiem wydawcy. Odpisać na kilka komentarzy. Na maile. Sprawdzić pogodę nad oceanem. Ugotować coś.   Codziennie próbuję… Wychować dzieci tak, by kiedyś nie bały się wyzwań....

CZYTAJ DALEJ...