Archiwum -

25 lutego 2015

dom, ołówek i biustonosze…

Za 4 miesiące będę wychodzić tymi drzwiami codziennie… i codziennie wracać… Nie jestem gotowa zupełnie. Ani trochę. Spakowaliśmy dawno temu parę rzeczy i wywieźliśmy ale to tylko dlatego by odgruzować dom przed wizytami potencjalnych klientów. Tak, bo ze mnie zbieracz nieprzeciętny. Uwielbiam być obłożona wspomnieniami....

CZYTAJ DALEJ...

20 lutego 2015

powody każdy ma własne

  Śnieg. Zwariowana matka wymachująca łopatą. Sól rozsypana na chodniku na niewiele się zdała. Taty nie ma. Pracuje daleko.Grałyśmy w amerykańskiego chińczyka z 8 razy. Ja trochę popłakałam.. jak to kobieta… jak to czasem jest. Potem wstałam i energię z łez przekułam w szaleństwo na...

CZYTAJ DALEJ...

3 lutego 2015

lustro

W tym roku skończę 39 lat. Nie mogę w to uwierzyć. Że ten czas tak mija. Mój tata, nie wiem czy chcąc mnie pocieszyć czy dobić, często wita się z mną zdaniem: „a widzisz, pomyśl, jak miałaś 20 lat co ty sobie myślałaś o ludziach...

CZYTAJ DALEJ...

30 stycznia 2015

są takie miejsca

Otworzyła drzwi drżącymi rękoma. Próbowała udawać… Nie mogła. Makijaż poległ przy pierwszej łzie. I to spojrzenie, mówiące więcej niż niejeden ciąg ważnych zdań.     Nie, nie zawsze mam rację. Nie miałam jej pisząc, że  „nie ma miejsc, w których szczęście jest niemożliwe”. Bo takie...

CZYTAJ DALEJ...

27 stycznia 2015

dla tych, którzy chcą

    Te chwile. Gdy jestem w domu sama z dziećmi. Jest śnieg. Dzień wolny od szkoły. Jest cicho. Spokojnie. Leci film a one trzy pod jednym kocem przeżywają każdy ważny moment fabuły. Te chwile. Gdy jestem tuż obok nich. Gdy gramy w gry do...

CZYTAJ DALEJ...

20 stycznia 2015

przerwa

  Przerwa od życia. Od bycia w pogotowiu i na posterunku. Od szpitala. Od wydawnictwa. Od dzieci. Przerwa od obiadu i kompotu. Od przesyłki do. Od wycieczki po. Od bycia dobrą mamą, kobietą, żoną. Przerwa od wypolerowanej podłogi. Równo ustawionych butów w szafce. Od tu...

CZYTAJ DALEJ...

14 stycznia 2015

showing

  Za pół godziny mam „showing”. Ktoś przyjdzie oglądać nasz dom. W niedzielę mieliśmy „open house”. Ludzie przychodzili grupami i chodzili po naszych włościach. Zaglądali do szafek, podnosili poduszki, dotykali stołu w kuchni. Intymność mojego domu została zachwiana. Teraz jest on bardziej dla ludzi niż...

CZYTAJ DALEJ...

3 stycznia 2015

błądzę

  Codziennie błądzę. W powszednim dniu i w wielkich zdarzeniach nazywanych odskocznią. W marzeniach górnolotnych i spokojnym przeżywaniu tego co tu i teraz. W nazywaniu miłością zachwytu. W zbyt pobieżnym traktowaniu tego co ważne. W ocenie życia. W rozstrzygnięciach jak najlepiej rozłożyć pieniądze. W podejmowanej...

CZYTAJ DALEJ...