nie będzie o tym, że…

z4
Matka.
I ta cudowna, wymarzona. I ta mniej spełniająca wyobrażenia.
I ta której już nie ma…
I ta która gdzieś tam jest, ale jakby jej nie było.
I ta która jeszcze jest, ale za chwilę…kto wie.
I ta która chce za mocno.
I ta która nie chce w ogóle.
I ta i tamta.
Każda ma w niedzielę swoje święto.
To święto cudowne, pełne wzruszeń. Dla większości.
Bo niektórym kojarzy się z bólem, rozczarowaniem, zawiedzeniem, żalem…
Z utratą.
Dlatego dziś nie będzie wielkich słów z mojej strony. Nie będzie patosu.
Nie będzie rozdzielania na części pierwsze relacji matka – dziecko.
Nie będzie o tym, że dziecku do mamy czasem tak daleko… albo mamie do dziecka.

Ja dziś życzę wszystkim mamom i wszystkim dzieciom – próby.
Kolejnej i kolejnej i kolejnej.
I spokoju w spoglądaniu na własne mamy i na własne dzieci.
Na te, tu i teraz.
I na te, tam daleko.
I na te, wysoko w górze.
I nawet na te, na które spokojnie patrzeć ciężko.
Ale zawsze można pokusić się o spokój. We wszystkim co robimy i przeżywamy.
Bo w spokoju łatwiej zobaczyć. Łatwiej zrozumieć. Te czasem niezmiernie trudne relacje.
By potem nie żałować,
numeru niewykręconego
kartki niewysłanej,
niewyciągniętej dłoni,
zaproszenia na obiad, na które zabrakło odwagi.
By nigdy nie usłyszeć we własnej duszy krzyczących słów „powinnam była”.
I by nigdy nie wariowało w nas uczucie spóźnienia.
Bo tak łatwo przeoczyć moment… i obejrzeć się, jak jest za późno.
Życzę wam tego z całego serca.
I jeszcze tego, żeby sił i wytrwałości wystarczyło wszystkim tym, którzy mówią, że do tanga trzeba dwojga.
I że „to nie moja wina, to jej wina”.
Bo może jak się winy schowa w kieszeń, to tabula rasa stanie się nowym początkiem.
Bez oglądania się, kto miał rację. Bo po latach, gdy mamy już zabraknie, kto tam w kategoriach racji będzie ją pamiętał….
z10
A jak ktoś ma chęć na odrobinę wzruszeń zachęcam do posłuchania i obejrzenia przepięknego utworu Katarzyny Groniec.
Trzy minuty wyrywające mi serce z piersi. Bo ta piosenka aż boli swą mądrością, spokojem i delikatnością wykonania.

Pamiętacie ostatni konkurs u mnie? Wyniki już są 🙂 zapraszam do zakładki

 

i.w.

84 komentarze

  • Iwonka prześliczny, przecudowny post !
    Zdjęcia takie piękne ! Każde jedno!! I słowa Twoje między nimi i ta piosenka, która we mnie podobne uczucia wywołuje…
    Wszystko tutaj takie do zakochania a jak się już kocha to do przypomnienia sobie dlaczego…

  • Iwonka, mama jest naprawdę tylko jedna…, każde dziecko to wie, albo do tego dorasta… Ja do swojej musiałam dorosnąć i teraz czasem (nawet częściej niż powinny…)aż łzy napływają mi do oczy jak pomyślę co to będzie jak jej nie będzie… Ech…

    Wasze zdjęcia wszyściutkie takie oswojone, spokojne, takie dobre – aż chce się patrzeć i patrzeć… Tez chciałabym mieć takie zdjęcia z mamą i rodzeństwem (cała naszą 4)…
    A piosenkę Kasi Groniec znam:) bardzo lubię:)

    Pozdrawiam Cię mocno!

    • Ewelina bardzo Ci dziękuję 🙂 Ja piosenki nie znałam w ogóle.. a okazuje się że ona jest taka stara już. Ale cieszę się że ją odkryłam 🙂 Ściskam Cię serdecznie Ewelinko 🙂

  • jak zwykle blask i ciepło tak miło łechce serce…tak domowo…zwyczajnie nadzwyczajnie unosi…

  • Anonymous |

    Jestem zachwycona prawdą zawartą w słowach..Pozdrawiam

  • Mądre słowa, bardzo i potrzebne na pewno nie jednej osobie zwłaszcza przed jutrzejszym świętem. A piosenkę lubię bardzo i słuchałam nawet wczoraj bo mi się przypomniała..
    ps. jakie Wy wszusykie śliczne:)))

  • Anonymous |

    Ja się bardzo wzruszyłam… Pięknie Pani pisze. (Powinno byc „piszesz” ale nie umiem się jeszcze przełamac :)) Piosenka dopełnia całości. To prawda co Pani napisała, kropka w kropkę. Dziekuję za życzenia które do mnie jakby kierowane idealnie 🙂 Kasia

  • Miłość w każdym śladzie który zostawiasz widać…
    Tobie również cudnego Dnia Matki.

  • Anonymous |

    Dużo sił i wytrwałości wszystkim mamom życzę..

  • Wspaniale fotografie i piekne slowa kochana. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Pięknie to ujęłaś…A kasia Groniec jak zawsze wzrusza mnie i dotyka głęboko..Piękny post..ujmujący..Myślę że miłość do dziecka jest najmocniejsza, najbardziej trwała i taka bezinteresowna… Pozdraswiam ciepło…Wspaniałego Dnia Matki …

  • http://www.onelittlehappiness.pl/ |

    :* internet mi siada trzecie podejście!
    i teraz nie wiem co napisać:) bo już pięć minut mam bym do pracy wyjść,może tylko tyle że znów po Twoim poście do pracy idę,i przeglądać się będę w wystawach sklepowych i ścierać z policzków rozmazany tusz do rzęs! pięknie mamo:* piękny test!piękna Ty i dziewczynki:*

  • A wiesz, jakos nie zajarzylam, ze Dzien Mamy, tutaj byl w pierwsza niedziele maja i jakos tak podeszlam calkiem normalnie, a i jutro podejde normalnie. A najlepsze jest to, ze wlsnie czytam ksiazke i caly czas mysle o Tobie, czy by Ci sie „spodobala”, czy zaryzwkowac i Ci ja wyslac, bo wlasnie temat Matka, a ksiazka jaka wcale nielatwa, wcale nie wesola, a wrecz przeciwnie daje do myslenia, ale jak sie ja czyta- jednym tchem. W ogole ksiazki jej autorstwa czyta sie jednym tchem, mimo, ze zawsze temat trudny, ale jak napisane…. dla mnie numer jeden, jak tylko pojawia sie jej cos nowego na polkach to musze miec i od razu wszytsko inne idzie w zapomnienie. Ja czytam rzucajac cztery inne zaczete ksiazki, rzucam robienie na drutach, telewizcje wieczorami i wszelkie zajecia jakie do tej pory mialam, rzucam i czytam, i wracam. Majgull Axelsson – kobieta, ktora wie jak poruszyc, jak wyzwolic emocje, daje do myslenia. Obecnie sie pojawila jej „Pepowina” i juz koncze, i sama nie wiem – warto bylo przeczytac jak nic, ale czy Ci wyslac ???
    Pozdrawiam Edyta

    • U nas też dzień mamy obchodzi się inaczej niż w Polsce – w drugą niedzielę maja 😉 I ja dostałam moc uścisków i buziaków właśnie tamtego dnia. Ale moja mama ma swoje święto 26 maja od zawsze i ja ten dzień pamiętam i zawsze będę pamiętać 🙂 i moje dziewczyny wiedzą też że polski dzień mamy jest 26 i składają mi życzenia dwa razy w maju 🙂 Cudowne jest to 🙂
      Pępowinę przeczytam!!!! dziękuję! Nie znam tej autorki! ale dzięki tobie poznam! 🙂

    • Moge Ci wyslac, bo juz skonczylam 🙂 Pewnie masz dostep o polskich ksiaze lepszy niz ja, ale jakby co to wysylam od reki 😉 Ja szmugluje przez granice jak tylko wracam z Polski, chociaz oni bardziej jak juz to na kielbase zwracaja uwage niz na nadmiar ksiazek, na dodate w jakims dziwnym jezyku 😉 Ostatnio Benno (nazwijmy go po imieniu, moj maz) cos mruczal, ze jak go sprawdza to sie nie bedzie umial wytlumaczyc z tych wszystkich ksiaze w plecaku. On chyba nie zajarzyl, ze ten towar akurat to nikogo nie interesuje ani go nie sprzedamy (bo komu), ani nie zjemy. Przciez od razu widac, ze nowe, a nie jakies antykwaryczne jedyne egzemplarze na swiecie. Tudziez mu chodzilo, ze sobie krgoslup nadwyrezy, ale nie umial tego wprost powiedziec ;P
      Pozdrawiam Edyta

    • Edyta bardzo CI dziękuję, ale nie wysyłaj mi książki nie nie :))) mamy tu polskie księgarnie internetowe! kupię sobie tę książkę sama 🙂 ale dziękuję Ci niezmiernie że o mnie pomyślałaś! 🙂 uściski 🙂

  • Piękne słowa a piosenkę poznałam w tym tygodniu oglądając serial „Prawo Agaty”. Odszukałam na youtube i tam trwa zażarta dyskusja, czy to piosenka o miłości rodzicielskiej czy może o miłości partnerskiej. Jednak dla mnie jest jasne – miłość rodzicielska.

  • A moja mama tak daleko……I nie zawsze było kolorowo, ale to przecież mama i kocham ją.
    A życzenia śle wszystkim mamą, również nam 😉

  • i co ja mogę tu jeszcze napisać, jak Ty tak pięknie wszystko w słowa ujęłaś?
    Piosenka dla wszystkich mam
    http://www.youtube.com/watch?v=3l__wig83TM (Dorota Osińska Mother’s day )

  • Boże, jak Ty coś napiszesz, to nie da się spokojnie od komputera odejść. Wszystkiego najlepszego – Tobie również!
    …mądra kobieta z Ciebie jak cholera!

  • Dziękuję Ci za te słowa. Za tę piosenkę. Bardzo Ci dziękuję

    Pozdrawiam

  • Anonymous |

    Mama…tylko cztery litery, dwie sylaby,a ile ze sobą niosą. Ile znaczeń, ile emocji i uczuć, ile pracy ciężkiej i szczęścia. Boże, nawet myślami nie ogarniam wszystkiego co słowo MAMA w sobie zawiera.

    Jako jedno z pierwszych słów człowiek uczy się je wypowiadać. A matki zawsze, do końca życia, do córek i synów swoich ,,dziecko moje” mówią. I nie ma na świecie piękniejszej więzi niż ta matki z dzieckiem. Nie ma silniejszej miłości niż ta matczyna.

    Zawsze się boję, że po kłótni naszej pogodzić się nie zdążymy. Takie myśli głupie mam z tyłu głowy i może dzięki temu staram się nie kłócić albo godzić odrazu. Bo człowiek jest człowiekiem tylko i nie da się czasem emocji stłamsić. Wykrzyczy w złości wszystko a potem żałuje i przeprasza.

    Pójdę jutro na obiad. Zaniosę prezent. Przytulę się. Pogadamy przy kawie i placku. To będzie nasz dzień. To będzie Jej dzień. I wdzięczna jestem losowi, że mam gdzie pójść na ten obiad niedzielny. Mam do kogo zadzwonić po kilka razy na dzień. Mam komu prezent kupić 26 maja.
    Bo wielu z nas jutro inaczej dzień spędzać będzie. Z daleka przez telefon życzenia złoży albo na cmentarz kwiaty ulubione zaniesie…

    Mam nadzieję, że kiedyś to też moje święto będzie:|)

    Pozdrawiam
    3kropka…

  • A ja od piątku myślę o pewnym dziecku, które bardzo długo przy mnie płakało, to juz dorosłe dziecko, ale niestety nieutulone przez swoja matkę. Ta dziewczyna kilka razy zapytała , dlaczego ja nie moge tak jak inni mieć chociaz matki normalnej , skoro ojca nie mam. Ojciec ją bił a matka stręczyła. Co mogłam jej powiedzieć? Rodziców sobie nie wybieramy. Dlatego wielkie szczęście jeśli mamy dobrych i mądrych. Ja mam …i w takich chwilach bardzo ciepło o nich myślę.
    Dzięki Kochana :-)Twoje Dziewczyny też mają wielkie szczęście 🙂
    Uściski!

    • Dziękuję Iwonko bardzo i też cię ściskam. Mój mąż zawsze komentarze wszystkie czyta i wczoraj przeczytał Twój i powiedział, że ta Iwona to jak coś napisze to szok! i że musisz mieć psychikę odporną bardzo i że takie historie ludzkie cię tam spotykają .. i jak ty radę dajesz?? Ja Cię Iwona podziwiam!

  • Cudny post Iwonko, taki prawdziwy! I prześliczne zdjęcia-Twoje córeczki są urocze!!

  • Tradycyjnie piękny tekst i cudne zdjęcia… spokojnie i od serca. Wszystkiego naj.. również dla Ciebie Iwonko(choć z pewnością Twoje Gwiazdy zasypią Cię życzeniami i buziakami na max-a bo na to zasługujesz:) i innych Mam! Ściskam mocno.
    okiem-ani.blogspot.co.uk

  • Wszystkiego najlepszego (w sensie tego, co jest najlepsze dla Ciebie i Twoich dzieci 🙂

  • Jak grochy płyną mi łzy. I żeby to pierwszy raz. Tak pieknie piszesz o uczuciach. Ściskam Cię mocno. Jesteś cudowną mamą.

  • Nie bardzo mogłam doczytać do końca, bo dziś trudny dzień. Chociaż ja zburzyłam, a może ustanowiłam inna tradycję… Każdy dzień urodzin – mój – był jej dniem Matki, a Jego – moim 🙂 Takie bardzo, bardzo osobiste święta nasze, jedyne…
    Dziś jestem mimo wszystko mniej.
    Ale ściskam Cię poczwórnie w tę Waszą niedzielę ♥

  • Pieknie to napisalas… trafiajac w sedno… bo czas tak szybko plynie. Szkoda go na glupoty, rozpamietywanie i te wlasnie winy. Im starsze jestesmy, tym bardziej to do nas dociera. Dziekuje za ten tekst!
    Piekne sa te wasze zdjecia rodzinne!

  • Iwonko…ja wszystkie Twoje posty chcę mieć w jednej książce i czytać je sobie kiedy bedzie potrzeba…i Ciebie kiedyś spotkam i zawołam i uściskam mocno:) Piękne i wzruszające i mądre..Twoje słowa
    I ta która gdzieś tam jest, ale jakby jej nie było.
    I na te, tam daleko.
    Bo może jak się winy schowa w kieszeń, to tabula rasa stanie się nowym początkiem.
    Bez oglądania się, kto miał rację. Bo po latach, gdy mamy już zabraknie, kto tam w kategoriach racji będzie ją pamiętał….

    Tak wlasnie taka prawda…..

    Pozdrawiam

    • Pati dziękuję Ci ogromnie! Aż mi tchu braknie tyle pięknych słów słyszę tutaj dziś 🙂 a co do książki.. no wiesz to moje marzenie, może się kiedyś spełni :)) Uściski ode mnie ogromne! 🙂

  • „Bo po latach, gdy mamy już zabraknie, kto tam w kategoriach racji będzie ją pamiętał…”…właśnie o to chodzi…mi już brakuje taty, i nie pamiętam prawie, że zabraniał, że nie pozwalał, że wyrzuty czasem robił…wiem, że teraz mi go brakuje, jego dowcipów i mądrych rad…i rozmów… Kochajmy i bądźmy razem, bo życie jest zbyt krótkie na dąsy i wypominania….pozdrawiam 🙂

  • Anonymous |

    Przejmujące, piękne, prawdziwe, szczere

  • Iwonko wzruszyłaś mnie słowami swymi bardzo! Pięknie napisałaś! A słowa:
    „…By nigdy nie usłyszeć we własnej duszy krzyczących słów „powinnam była”.
    I by nigdy nie wariowało w nas uczucie spóźnienia.
    Bo tak łatwo przeoczyć moment… i obejrzeć się, jak jest za późno…” – spowodowały że łzy pociekły.
    Na prawdę życzę wszystkim i mamom i dzieciom by nie przeoczyli niczego!
    Zdjęcia są przepiękne!!

  • Anonymous |

    „Mama, mamusia, mamunia, mamulka” to slysze po kilka razy na minute, tak codziennie od wejscia do domu po pracy do „dobranoc mamusiu” tuz przed 22.00. I czasem musze sie wylaczyc i byc glucha na te wolania bo inaczej mysle „zwariuje” a prawda jest taka ze ja zwariowalabym gdybym synow nie miala.
    Kiedys powiedzialam mojej mamie: „chcialabym moich chlopakow wychowac tak, jak Ty z tata mnie i Jarka wychowalas”. Powiedzialam to tak just bez zastanowienia bo naprawde tak chce, teraz mysle ze po 35 latach to cudowny komplement uslyszec cos takiego od wlasnego dziecka.
    Pozdrawiam wszystkie mamy i przypominam – zaraz Dzien Dziecka 🙂
    Aska

    • Ja też Aśka! ja też! też mam „mamo, mamusiu, mamooooo” pod dostatkiem i do przesytu… ale wiem że bez tego nie byłabym sobą! nie byłabym w pełni tą kobietą którą jestem. I to „mamoooooo” jest mi potrzebne jak tlen 🙂
      Asia jestem pewna, że Twoja mama słysząc te słowa przez chwilę popłakała sobie w duszy i sercu 🙂 to najcudowniejsze co można usłyszeć chyba…

  • Zrobilas tym postem zamieszanie w mojej glowie….czytam komentarze ….dwa razy probowalam napisac ,ale ..ciezko ..to temat „rzeka „….Wspomnienia te dobre i te inne i..trudne relacje miedzy najblizszymi kobietami …ech …nie zawsze jest tak slodko ,nie zawsze bylo ….ale mama to mama …

    • Magda, każda sytuacja jest inna…niektóre trudniejsze niż by się mogło zdawać, ale ja mocno wierzę, bardzo mocno wierzę, że odpuszczenie choć części win i pretensji zaprocentuje czymś nowym.. może będzie to jeden procent na początku… ale jeden to już coś.. od czegoś się zaczyna przecież. Życzę ci siły Magda! 🙂

  • Anonymous |

    Przepiękny post:)

  • o tak! słyszałam tą piosenkę ostatnio w tv i nie mogłam się nasłuchać. słuchałam i chłonęłam… i próbowałam zapamiętać każde słowo! Piękny post!
    http://krainapaozji.blogspot.fr/

  • Katarzyna głos ma wyjątkowy … a i piosenki jej – uwielbiam … ta ostatnio i za mną chodzi, zasłyszana ponownie gdzieś w eterze … spokój Iwonko – najlepszym doradcą, ale czasem trudno tak bez emocji w życiu …a Mamy swoje rozumiemy najlepiej – własne dzieci wychowując i w codzienności – niecodzienne chwile odnajdując …
    Serdeczności ślę :*

    • Ja jeszcze nie miałam okazji posłuchać innych piosenek Katarzyny Groniec ale mam zamiar nadrobić bo ma przepiękny głos 🙂 I ja też serdeczności moc ślę Olga :))

  • Anonymous |

    a mnie tak bardzo brakuje powiedzieć słowo „Mamo”, bo Jej już nie ma i bardzo brakuje mi na co dzień usłyszeć słowo „Mamo” , bo dzieci daleko, całuję i pozdrawiam Iwcia

    • ale za dwa miesiące i mamo i babciu będzie fruwać po Twoim domu w nadmiarze :):):) niezmiernie się cieszę 🙂 .. no chyba że to nie ty mamo, ale podejrzewam że Ty 🙂 mogłabyś podpisywać się tu KD np 🙂

  • Iwonko potrafisz tak pieknie ubrac mysli w slowa. Wzruszasz, nastrajasz pomagasz przypomniec sobie takie proste a wazne sprawy. Dziekuje!

  • Udalo sie. Czyli to cos z moim kompem jednak. No nic z telefonu bede pisac 😉 z gory przepraszam za brak Pl znakow. Buziaki Iwonko 😉

  • Iwonko:-) to był bardzo trudny dzień , pierwszy Dzień Matki gdy Jej nie ma…dziękuje Ci za te słowa, zawsze trafione i piękne ,za ciepło i uczucie które nawet na odległość są tak bardzo bliskie…wręcz namacalne
    w ten dzień zastanawiam się również jaka ja jestem matką…chyba po prostu …zwyczajną…raz dobrą raz złą…
    buziaki
    d.

  • Ojej, jakże ja się cieszę, że trafiłam do Ciebie!!! Lecę czytać i zaczytać się na amen. Buziaki pozdrawiaki:-)

  • Pieknie to napisalas i choc jak to mowia jest tylko jedna to zal mi ze u mnie jest jak jest i w tym dniu sie wzruszam ale nie ze jest ale ze nie jest taki jak chciala bym bo niby ok ale wiezi brak i nie zebym zwalała ze to jej wina tak poprostu jest (mam 2 siostry kazda to samo mysli)to w naszym przypadku jest „ciężki charakter” i niby swieto jest ale jakby z obowiazku Czekam i czekam na dalsze lata mojej córki(2,5l)by obchodzic ten dzien z radoscia bo jest piękny….właśnie podeszła i mówi „mamo kocham cie mocno”:)

  • U Was jest tak pięknie tak swojsko jakby w Polsce:)gdzie znalezliscie takie miejsce?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *