winter candy wind

 
 

W grudniu kocham najbardziej to, że grudzień zdarza się tylko raz na rok.
I że czeka się na niego miesiącami.
A potem spija się to szczęście od pierwszego do trzydziestego pierwszego włącznie.
I w żadnym miesiącu moja rodzina nie jest tak mocno w jednym miejscu.
Nie pod domem, nie za domem, nie na huśtawkach, rowerach, rolkach..
Ale w domu. W zapachu i smaku zimy. Razem.
Uwielbiam grudzień. Tak do bólu.

 

 
 
 
 
 
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i witam nowych czytelników 🙂 i oczywiście dziękuję za każdy pozostawiony komentarz 🙂

 
 

55 komentarzy

  • Ja też grudzień uwielbiam i również czekam cały rok na niego. Pierwszego grudnia jak mała dziewczynka podśpiewuję świąteczne piosenki, a potem już tylko planuję – kiedy pierniki piec, kiedy dom ozdobić, kiedy choinkę postawić. UWIELBIAM 🙂 I jeszcze mam to szczęście, że się urodziłam w grudniu – więc cały miesiąc mój 🙂
    A u Was tyyyle śniegu napadało! U nas czarno na ulicach, tylko na samochodach trochę białej kołderki zostało. Pozdrawiam całą rodzinkę :*

  • idealnie potrafisz za pomocą zdjęć sprawić aby człowiek po drugiej stronie mógł poczuć tą Waszą magie świąt :*

  • Anonymous |

    A ja już to miałam….. straciłam……. i do tego wracam. Cieszę się , Iwonko, Twoim szczęściem, którego we mnie jest tyle, tyleeeeeee!!! Mój grudzień rozszerzam teraz na cały rok…….. ! Jedno wielkie świętowanie przeplatane …… pracą oczywiście, dla równowagi. Czym bowiem byłyby święta bez tej przedświątecznej krzątaniny, przygotowań, planów, tajemnic??? Cieplutkie uściski przesyłam. Bawcie się dobrze!! Wiesława.

  • Aaaaa te choinki przyozdobione i przysypane sniegiem uwielbiam 🙂 Wczoraj u Julki pisalam, o tej zimie, ze ja tak ja lubie 😉 bo w domu duzow iecej czasu jestesmy i tak sie bardziej przytulamy i buziakow wiecej od Szymka dostajemy, a przez okno z kubkiem herbaty tak fajnie sie na ta zime patrzy 🙂 Pozdrawiam. Cmok :**

  • Anonymous |

    Dla mnie grudzień zaczął się nieciekawie, bo cały tydzień w łóżku z okropną jelitówką leżałam i umierałam :((((
    Ale już teraz jest dobrze i mogę w pełni cieszyć się nadchodzącymi świętami. Śliczne te Twoje córeczki 🙂
    Buziaki
    Marysia

  • Grudzień to najlepszy czas w roku! Zgadzam się. W zasadzie wszystkie miesiące jesienne są wyjątkowe, bo zbliżają nas właśnie do zimy 🙂 A wiesz, że są ludzie, którzy nie lubią Świąt? Bardzo, ale to bardzo współczuję im rodziców, którzy nie pokazali im, jak cudowne mogą być Święta… Staram się nauczyć tej radości i odczuwania tej cudownej atmosfery mojego męża, bo on z takiej rodziny właśnie pochodzi…
    Pozdrawiam zimowo 🙂
    Bardzo, bardzo klimatyczne fotki!!!

    • Dziękuję 🙂 Wiesz jeden lubi to inny tamto. Nie sądzę, żeby Ci ludzie byli nieszczęśliwi bo skoro nie lubią to nie ma w nich tęsknoty 😉 ale święta są cudowne dla mnie i nie wyobrażam sobie ich nie celebrować….

  • Rozumiem Twoje oczarowanie tym okresem, sama też odczwam motylki na myśl o wspólnych leniwych wieczorach w świetle lampek z choinki, o pięknie przygotowanym w każdym calu stole mojej mamy, o oczach zaszklonych moich, rodzców, o mocnym ale cuepłym uścisku mojego taty z braćmi. Nostalgia tep ma swoje miejsce za tymi co ich miejsce czeka a oni nie wejdą już w zaśnieżonych butach by życzyć wesołych świąt. Fotki twoje no no nono

  • Chyba mój komentarz się usunął 🙁
    buuu trudno, pozdrawiam! 🙂

  • Anonymous |

    It’s beginning to look like Christmas….:)pozdrawiam,Gosia

  • to magiczny miesiąc, najbardziej rodzinny ze wszystkich 😉

  • Jak pięknie, wszystko w lampkach i śniegu. Clara wygląda słodko w tym ubranku, taka mała księżniczka.
    Ściskam ciepło Iwonko 🙂

  • ojoj! ale u Was smakowicie! Te cukierki, te pierniczki:)

  • A my mamy taki grudzien, ze w domu zal siedziec, snieg spadl koncem listopada, mrozno jest to jeszcze poleguje, a teraz od dwoch tygodni slonce swieci. Jest bosko. Rewelacyjnie. Codziennie spacery, wycieczki i odkladamy wszystko na dalszy plan. Widoki sa niepowtarzalne. Na szczescie prezenty mialam juz w listopadzie. Domu nie przystrajamy tak spektakularnie tylko wystawiamy to co maz pepelnil zeszlego roku i ladujemy energie sloneczna na kolejne pol roku 😉 Bo moze sie niedlugo skonczyc 😉 Taki grudzien uwielbiam, wieczorami cieszymy sie cieplym katem po dniach pelnych slonca 🙂
    Tutaj powoli oswietlenie bozonarodzeniowe tez sie pojawia, ale zdecydowanie blizej Swiat ludzie cos robia w tym kierunku, natomiast wszedzie gwiazdki, swieczki i inne z drewna lub metalu. Taki surowy styl, ale mimo wszystko uroczy 🙂
    Pozdrawiam Edyta

    • Ogromnie ciekawa jestem tego surowego stylu!!! bardzo bym chciała kiedyś zobaczyć to na własne oczy!

    • A ja kocham grudzień za to że w ogóle jest, i są w tym pięknym miesiącu święta, gdzie wszyscy jesteśmy razem 🙂

    • dokładnie za to samo go kocham :))

    • No powiem Ci, ze jak w zeszlym roku ktos powiesil ciut wiecej lampek na dworze to chyba cala wies sie zbiegla zobaczyc 😉 I nie to, ze nie stroja domow, czy nie maja ozdob, o nie, ale jakos tak umiarkowanie i powsciagliwie jest na wsi, za to miasta swieca cale ;P Ludziej wystawiaja jakas drewniana choineczke, jakas gwiazdke, girlande z szyszek (w zeszlym roku umarlam jak zobaczylam przecudowna choinke z szyszek), ale i kiczowaty mikolaj sie znajdzie i renifer z lampek. Twoj dom mialby chyba pielgrzymki. Tesciowa do Swiat bedzie palila swieczki w latarenkach, nawet na dworze i wiele znajdziesz tutaj takich ozdob. Na choince beda prawdziwe swieczki, a lancucha elektrycznego to ona nie posiada i w zyciu nie posiadala.

  • gdzie moj komentarz::(((( Iwonko rano Tu był?

    • Pati dostałam maila z Twoimi komentarzami! były 2! a na blogu nie ma żadnego! nie wiem o co chodzi! przykro mi! ale czytałam i odpowiem na nie tutaj pod tym w wolnej chwili 🙂

    • Pati wybacz utrudnienia w związku z komentarzami. Kilka ich „wcięło” nie wiem z jakiego powodu 😉 70 uszek z grzybami zjadłabym chyba na raz!!! uwielbiam! a cukierki to nasze ulubione! są miętowe! takie pepermint. i zdecydowanie najlepiej smakują w grudniu! cały grudzień leżą sobie w miseczkach u mnie 😉 Uściski Pati!

    • W;)))) przyszlym roku koniecznie cie poprosze o wyslanie mi kilku takich christmasowych cukiereczkow;) Zrobimy wymianke…mmmmm pyszne .Wyobrazalam sobie jeszcze smietankowa truskawke;)))

  • Dzień dobry. Tak sobie tu po cichutku podglądam. Ale te zdjęcia. Ten nastrój. To emocje.
    Dla mnie najpiękniejsze dni grudnia to ostatni dzień świąt, wieczór, gdy opadną emocje, ucichnie gwar, wtedy gaszę światła, zostaje tylko choinka i latarnie za oknem oświetlające las po drugiej stronie drogi.

  • Chciałabym lubić grudzień i listopad, ale dopiero styczeń jest mi bliski – tym razem zaczerpnę ciut z Twojego lubienia dla siebie, a co 🙂
    Szczególnie podoba mi się ozdobienie tego ciasta. A z tym snem – to wiesz, co… Smakuje jak nie wiem, jejku jak On smakuje, aż zapomniałam jak dobry sen oczyszcza natłok myśli i regeneruje siły – prawie jak wakacje 🙂

    • hahaha no w sumie…po co jechać na wakacje za ileś tysięcy jak można sobie… pospać!! :)) Boska jesteś Maryś :):) Ja grudzień kocham tak, że aż boli :)) Buziaki Maryś! 🙂

  • Anonymous |

    Oj ja też uwielbiam grudzień i śnieg 🙂 ale niestety w Irlandii śniegu za dużo nie znajdę i mam tu tylko okropny wiatr..
    Dorota 🙂

  • ciasteczkowy ludek dostał domek, spóźniona baletnica zatańczyła i jeszcze tyyyyyle śniegu !!!!!!i najważniejsze to bycie razem:)jak zawsze pięknie….:)

  • Ja też kocham grudzień.Szczególnie odkąd mam dzieciaczki 🙂
    Pozdrawiam ciepło.
    P.s. Cudna Clara :))

  • Tak.Zgadzam się.
    Grudzień jest magiczny od samiuśkiego początku aż do ostatniej jego minuty !
    Wyjątkowo w tym miesiącu nie przeszkadza mi siarczysty mróz i śnieg.
    Ba, powiem więcej ,na taką aurę czekam, zwłaszcza w Boże Narodzenie.

    Ps-
    Iwonuś, tyle śniegu już u Was ?
    Mamuniu, jakie piękne czapy na drzewkach!
    I ozdoby cudowne!
    Też już tak chcę!

    Do połowy miesiąca kompletuję wszelakie dekoracje (co roku coś nowego być musi!) by zaraz potem śmiało popuścić wodzę fantazji 😉

    Pozdrawiam ciepło.
    Marzena

  • O kurcze a mój komentarz zaginął gdzieś u góry 😉

  • Iwonka, a ja jak zwykle byłam u Ciebie już kilka razy(i śliniłam się do tych słodkości 🙂 ale skomentować ciągle coś mi przeszkadzało 🙁
    Tak pięknie słodko, że patrzyłam z prawdziwą przyjemnością, w dodatku zaczęłam sie zastanawiać czy ja lubię grudzień, i okazało się, że trochę lubię, trochę mam fajnych wspomnień i aż mam ochotę posta o tym napisać.
    póki co jutro napiszę wynik candy i pokażę nasze słodkości, bo wczoraj produkowałyśmy z Marcyśką pierniczki.
    Czy ty wiesz, że jak ja u Ciebie nie napisze komentarza, to czuję, że coś zaniedbałam, po prostu źle się czuję aż …
    Uściski!

    • Iwona no co Ty? Serio?? Ja mam nadzieję, że te komentarze to dla Ciebie przyjemność a nie poczucie obowiązku ;)) i absolutnie ja ich nie oczekuję! Komentuj wtedy jak masz chęć coś powiedzieć, a nie że „powinnaś”! Inaczej to ja nie chcę! 😉 Idę zobaczyć czy wstawiłaś na blog pierniczki 🙂

    • No jasne, że przyjemność 🙂 Taka która sie chce spełniać, bo inaczej zostaje niedosyt 🙂
      A ja już chyba nie umiem przeczytać i nie skomentować jak coś powoduje, że mi się zwoje poruszają 🙂
      Z mojego zaśnięcia śmieję sie jak tylko sobie przypomnę. Na szczęście , że na taką uroczą babeczkę to trafiło.
      No tak teraz śmieje się sama do siebie, to jeszcze znowu ktoś mnie zapyta na co choruję 🙂
      Idę spać … chyba 🙂
      Uściski!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *