Moja Ameryka

25 lipca 2017

sweet tea

Zaparzyłam herbatę o smaku dzieciństwa. Pachnie jak wakacje u mojej babci na wsi. Usiadłam na wygładzonej sofie, gotowej na wieczór. Przed chwilą ogarnęłam dom, dałam jeść piątce dzieci (każdemu co innego bo nie ma inaczej). Wstawiłam naczynia do zmywarki. Dziesiąty raz wytarłam blaty w kuchni....


CZYTAJ DALEJ...

13 listopada 2016

miało być o śniegu i liściach…

W Polsce śnieg, tutaj jesień. W Polsce sanki, tutaj grubszy sweter. W Polce dzień dobry, tutaj dobranoc… Szeregi ludzi wychodzą na ulicę 11 listopada… który nic nie znaczy tutaj. Pachnie inaczej wszystko, począwszy od wiosennego lasu a skończywszy na zapachu wolności. I tak od lat....


CZYTAJ DALEJ...

22 sierpnia 2015

Nowy Jork

New York New York. Miałam szansę tam mieszkać. Mieszkałam nawet przez chwilę. Wszystko jednak okazało się takie nie moje. Za głośne, za duże, za niespokojne… Chciałam czegoś innego. Żyję sobie teraz na zielonym wzgórzu wśród ogromnych drzew. Tu oddycham. Tu jestem sobą, a wszystko wokół...


CZYTAJ DALEJ...

4 sierpnia 2015

jutro zapomnę

    W domu gwar nieprzeciętny… goście z Polski odjeżdżają. Smutno z jednej strony, z drugiej wiadomo że kiedyś ten moment miał nastąpić. Ogarniam dom i popijam kawę w krótkich przerwach przechodząc przez kuchnię. Ogarniam i myślę że jestem tu w tej mojej Ameryce szczęśliwa....


CZYTAJ DALEJ...

31 marca 2015

California krótko i subiektywnie

California. Bardzo mieszane uczucia.   Już nawet nie chodzi o to, że przeszliśmy wszyscy grypę żołądkową poczynając od drugiego dnia po wylądowaniu. I tak naprawdę nie do końca wiem czy California jest fajna, bo śledziłam ją w oparach… może przemilczę czego. Pomijając też fakt, że...


CZYTAJ DALEJ...

6 marca 2015

na skraju horyzontów

Moja córka przychodzi ze szkoły i opowiada: Pies Kylie umiera. Mają go od zawsze. Jeszcze zanim się Kylie urodziła on już był. Dziś było jej bardzo smutno w szkole. Cały dzień taka cicha i płaczliwa. Pod koniec dnia płakała obok klasy. Podeszłam do niej i...


CZYTAJ DALEJ...

6 września 2014

Niagara

  Chciałabym coś napisać o Niagarze, o Kanadzie, o hotelu w którym mieszkaliśmy, o tym jaka byłam mokra od wody i łez jak już zobaczyłam wodospad z bliska. I o tym jak Zosia płakała całą drogę na statku. I że poznaliśmy fajną rodzinę Polaków nad...


CZYTAJ DALEJ...

15 lipca 2014

America full of happiness fighters

  Mój tata wyleciał do USA kiedy miałam 7 lat. To były trudne chwile. Ciągle wierzyłam, że kiedyś wróci. Dostawałam paczki z pomarańczami, cytrynami, szynkami i zabawkami. I listy z włożonymi pomiędzy strony dolarami. Chodziłam co jakiś czas na zakupy do Pewexu i kupowałam pachnące...


CZYTAJ DALEJ...

27 czerwca 2014

Washington DC

Dla mnie i mojego męża nigdy dzieci nie były przeszkodą w poznawaniu świata. I zupełnie nie rozumiem rodziców, którzy czegoś nie robią, z czegoś rezygnują, a nie rezygnując na każdym kroku narzekają….bo dzieci.  Dużo w życiu jestem w stanie zrozumieć, ale tego nie rozumiem. I...


CZYTAJ DALEJ...