Wisteria Lane, King Kong, Minions… czyli część druga wakacji w Californii

Dziś masa zdjęć. Część druga wakacji w Los Angeles.

Najpierw Dolby Theatre czyli sala oskarowa i prawdziwy Oskar 🙂

Uczucie nieziemskie… stanąć na tej scenie. Ostatnie zdjęcie pokazuje właśnie scenę oskarową (bo może nie domyślicie się, taka ta scena obdrapana, okurzona i byle jaka). Podobnie wygląda winda, która wozi gwiazdy, korytarze którymi gwiazdy kroczą, poczekalnie dla Vipów… no ale przewodniczka zapewniała nas, że przygotowania trwają kilka miesięcy i podczas rozdania Oskarów wszystko wygląda zupełnie inaczej. Ocieka luksusem i przepychem 🙂 Podobno 😉

 

2j 2i 2k 2l

1p2m

 

Poniżej Mullholland Drive, o której pisałam odrobinę w poprzednim poście.

 

IMG_1711 IMG_1723 IMG_1715 IMG_1678

1rIMG_1695 IMG_1703 IMG_1718 IMG_0564 IMG_0563 2n

 

 

 

Słynna Rodeo Drive w Beverly Hills, gdzie zakupy robią gwiazdy światowego formatu. Ale też krążą tam ciekawscy turyści tacy jak my. Rodeo Drive pojechaliśmy zobaczyć ostatniego dnia naszego pobytu i z braku czasu nie mogliśmy się nią przejść. Przejechaliśmy za to samochodem i te kilka zdjęć, które udało mi się w locie zrobić prezentuję poniżej.

 

IMG_1745 IMG_1747 IMG_1752 IMG_1755 IMG_1756 IMG_1741

 

 

 

Plaża w Santa Monica. Oprócz tego, że jest cudowna, czysta, pełna owoców (co sekundę przechodzili obok nas Meksykanie sprzedający świeże owoce) to na tej plaży kończy się najdłuższa droga w USA – historyczna ROUTE 66 – biegnąca z Chicago aż właśnie do plaży w Santa Monica. Droga ma prawie 4 tysiące kilometrów. Biegnie przez 3 strefy czasowe i 8 stanów. Jest symbolem wolności, ucieczki, nieograniczonej przestrzeni. Został jej nawet przyznany przez Kongres Stanów Zjednoczonych status zabytku.

 

IMG_1493 IMG_1502 IMG_1525 IMG_1533 IMG_1536 IMG_1542 IMG_1556 IMG_1573 IMG_1585 1o IMG_1600 1s 2h

 

 

 

Oczywiście nie może zabraknąć też Disneylandu. Dla dzieci to RAJ!!! Dla dorosłych z resztą też. Zdjęć jest niewiele bo to był ten dzień, w którym walczyłam z grypą żołądkową i nie miałam ani siły ani głowy do zdjęć.

 

IMG_1399 2e 2f IMG_1470 2g IMG_1410 IMG_1417 1m 1l 1k 1h 1i 1j

 

 

 

I na koniec zdjęcia z Universal Studios Hollywood. Tam najbardziej zachwyciła mnie przejażdżka podczas której mogłam zobaczyć prawdziwe hale i scenografie filmowe i serialowe. To była niesamowita przygoda. Mogłam przejechać na przykład słynną ulicą Wisteria Lane z serialu Desperate Housewives. Widziałam też scenografię do filmu Jurasic Park, Grinch świąt nie będzie, Piraci z Karaibów, Szybcy i wściekli, Wojna światów i masę innych… Byłam tak zachwycona, że zapomniałam o robieniu zdjęć i mam ich tylko kilka i to w dodatku robione z jadącego autobusu. No a na koniec próbował zjeść nas King Kong 😉 Ja krzyczałam jak wystraszone pięcioletnie dziecko, a dzieci przerażone z zaciśniętymi oczami przeczekały atak (King Konga, pająków gigantów i innych potworności) w ramionach rodziców. Poza wycieczką studyjną, Universal Studios to też park rozrywki, na który zabrakło dnia by całego go zobaczyć i na wszystkim się przejechać… Było po prostu cudownie!

 

IMG_1143 IMG_1131 1b 1c 1a 1d 1e 1f IMG_1247 IMG_1271 IMG_1283 IMG_1344 IMG_1349 IMG_1355 IMG_1368 IMG_1341 1gIMG_1321 IMG_1297 IMG_1386

 

 

No i obiecane zdjęcia sceniczne. 6 ostatnich to Wisteria Lane a wśród nich dom Gabrielle Solis i Susan Delfino.

 

IMG_1175 1y 2d 1z 2b 2c IMG_1193 IMG_1195 IMG_1199 IMG_1200 IMG_1203 IMG_1207 IMG_1209 IMG_1232 IMG_1234 IMG_1161 IMG_1150 1x 1t 1u IMG_1217 IMG_1218 1w 2a

 

 

Od wakacji minął ponad tydzień, czas w końcu wrócić do rzeczywistości, codzienności, biura, lekarzy, urzędów podatkowych… Więc tym postem kończę już Californijskie migawki.

Ale jak wy dacie radę w biegu codzienności obejrzeć te 95 zdjęć to ja nie wiem…

 

 

35 komentarzy

  • A dałam radę bez problemu, świetne migawki z Kalifornii 🙂 Najbardziej chyba podoba mi się Universal i ciut żałuję, ze nie ma więcej zdjęć z Rodeo Drive 😉 Oby powrót do rzeczywistości był dla was łagodny i bezproblemowy 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • :)) właśnie obejrzałam, dla mnie to pestka potrafię w 2 godziny przejrzeć 7000 i wybrać 500 najlepszych, jak mam pośpiech na głowie, taka praca ;), ale obejrzałam z wielką przyjemnością, kiedyś i ja tam pojadę, już sobie to dawno obiecałam, tak czy siak, wygląda na to ze pomimo perturbacji zdrowotnych i transportowych wakacje były udane 😉
    buziaki!

    • Udane 🙂 a wspomnienia teraz mega przyjemne.
      7 tysięcy zdjęć obejrzeć naraz??? Szok i niedowierzanie haha

      • jak para młoda siedzi na karku i bardzo muszą mieć ZARAZ ! to nie ma wyjścia 😉 ale to tylko wybieranie, bo już obróbka zdjęć to już gorzej to trwa i trwa:) nieraz i ponad dwa tygodnie jak trzeba robić retusze,:)

  • Uwielbiam takie zdjęcia,więc to czysta przyjemność-czym więcej zdjęć tym lepiej :))) świetne uczucie zobaczyć kawałek innego świata,pozdrawiam z Trójmiasta:)

  • I tu było 95 zdjęć? w chyba coś mu oszukujesz 🙂 zdjęcia są cudne aż ci tak zazdroszczę pozytywnie że te twoje oczęta tyle widziały. szkoda że to już koniec postów o wakacjach
    Ściskamy

    • Ada a kto powiedział że wakacje się kończą? ;)) zdjęcia się kończą 😉 .. a kolejne wakacje mogą nadejść szybciej niż się wszyscy spodziewamy a wraz z nimi kolejne zdjęcia haha

  • Ja dałam radę i jestem zachwycona !!! Jeszcze z pięćdziesiąt razy wejdę!

  • Magdalena |

    Ja to się poczułam cudownie po takiej zdjęciowej wycieczce :)) Najbardziej to plaża mnie urzekła…. Wiesz, mam takie ciche marzenie, że w tym roku też odwiedzę plażę… Ale naszą, Polską :)) Ameryka jaką przedstawiasz jest dla mnie czymś cudownym :))

    Pozdrawiam Cię serdecznie z mroźnych Bieszczad :*

    • Magda życzę Ci w takim razie cudownej pogody na polskiej plaży!! za którą tęsknię… mimo że tu mam oceany i czyściutki piasek i wszystko och ach.. to za polską plażą tęsknie ogromnie..

  • To była prawdziwa przyjemność! Dzięki, już nie muszę lecieć osobiście ;D

  • Zdjęcie nr 12… jak nie lubię biwakowania, tak dla tego widoku mogłabym rozbić namiot pod tym drzewem i podziwiać krajobraz dzień i noc.
    A potem przeniosłabym swój namiocik na Wisteria Lane i posiedziała w którymś z tych ogródeczków do końca wakacji 😉
    Nic już więcej nie napiszę, wracam oglądać (choć jak dla mnie, to i 950 zdjęć byłoby za mało 😉 )

  • Iwonka, ale się odprężyłam , u nas zimno i mokro, a mnie tak bolą plecy, że szkoda gadać, a tu takie słoneczne, piękne fotki i fajna, zgrana rodzinka 🙂
    Poprzedni post też czytałam, tylko coś mi przeszkodziło w komentarzu … podróżowałam z Wami 🙂
    Uściski ciepłe z mokrego Łąkowa!

  • cudowne wakacje wymarzone piękne zdjęcia i te uśmiechy dziewczynek widać że szczęśliwe

  • Iwonkoooooooo piekne zdjecia, wakacje udane 😀 az bym chciala sie teraz tam przeniesc, z tym zimnych, pochmurnych Niemiec…. pozdrawiam cieplutko

  • To było 95 zdjęć? 🙂
    poszło jak burza…cudowne …. dziękuje…też bym była wzruszona…tym bardziej, ze obejrzałam jednym tchem wszystkie sezony Desperate, jak byłam w ciąży z Hanką. pzdr

  • Obejrzane a jak:) i to kilkakrotnie:) pięknie jak zawsze:))

  • Hi Iwonka 🙂 Wakacje wakacjami, ale fajnie, że jesteście już back 😉

  • Czuje niedosyt. Wiecej! Wiecej by sie zdalo tych zdjec!

  • Ania z Osobiedlamnie |

    Ale super! Prawdziwe amerykańsko hollywoodzko i …ciepło…jak byście byli w innej bajce…(u nas ciągle jakieś nijakie przedwiośnie). Świetne zdjęcie z tablicą Mulholland i zakazem zawracania:) Santa Monica, Route 66…wspomnienia:) Wyobrażam sobie zachwyt dziewczynek…i ból nóg! Musieliście pokonywać kilometry każdego dnia! Wspaniała podróż… pozdrawiam…

  • Zdjęcia są genialne, a takiej wyprawy mogę tylko pozazdrościć 🙂 Na pewno będę do nich wracać, zawsze znajdzie się chwila, żeby do Ciebie zajrzeć i chociaż na chwilę przenieść się na daleki a jednocześnie bliski memu sercu kontynent. Pozdrawiam i życzę bezbolesnego powrotu do codzienności 🙂

  • Cudowna przygoda! Ależ chciałabym to wszystko zobaczyć!

  • W życiu bym nie powiedziała, że to było 95 zdjęć… Czyli tak dobrze je wkomponowałaś w tekst, że nie wiadomo kiedy czas mija 😉 Super przygoda, pomimo złego samopoczucia. Przepadam tu zaglądać – po te pizytywy nawet wtedy, gdy świat się pozornie wali.
    Pozdrawiam i do kolejnego!

  • Cześć. Mam na imię Iwona i mieszkam w Nowym Jorku. Dopiero natrafiłam na twój blog – mam sporo do nadrobienia. Piękne zdjęcia. Sama uczę się dopiero fotografi i całej tej blogosfery. Muszę zaglądać częściej
    Pozdrawiam

  • Iwonko, Twoje zdjęcia z Kaliforni, tak bliskie memu sercu. Wszak w LA byłam tylko 10 godzin, ale Hollywood Blvd, plaża w Santa Monca, Venice – cudne wspomnienia. Na pewno wrócę tam, tym razem całą naszą czwórką i odwiedzimy wtedy Universal Studio i Disneyland 🙂

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *