7 sierpnia 2012

alchemia macierzyństwa

Czy to normalne, że matka czasem chce uciec na koniec świata? Schować się przed tymi małymi istotami, które tak łapczywie przecież kocha.. Czy to możliwe? Czy jeżeli tak, to ona jest złą matką? Bo inne takie na pewno nie są, inne to mają więcej cierpliwości,...


CZYTAJ DALEJ...

4 sierpnia 2012

rozpędzony ten czas

Otóż ja ciągle gdzieś gonię. Szybko robię masę rzeczy. Ja nawet szybko odpoczywam. Nie daję sobie często prawa do posiedzenia spokojnego.. takiego przez parę minut, nie godzin! Bo w głowie wtedy walka, taka wewnętrzna, czy jeszcze chwilę pobyć tu, czy pędzić dalej bo coś jest...


CZYTAJ DALEJ...

30 lipca 2012

krótka rozprawa o łasce bożej

Bo jak to w życiu jest. Raz lepiej a raz całkiem nie. I chwila czasem człowieka zaskoczy. Najczęściej zaskakuje w sumie. I wczoraj było tak inaczej, słońce nad głową i niebo niebieskie jak w Rzymie. I trawa pachniała i choć trochę wypalona, szczęściem malowana mocno...


CZYTAJ DALEJ...

30 lipca 2012

nostalgia urodzinowa nr 2

36 lat minęło. Tak jakby jedno pstryknięcie palcami. Tak jakby jeden krok do przodu  i jeden spokojny oddech. 36 lat. Aż serce ściska żal, choć przecież to dopiero 30 parę lat.   Jeszcze tyle przede mną! jeszcze tyle szczytów czekających na zdobycie! A jednak czegoś...


CZYTAJ DALEJ...

24 lipca 2012

efekt motyla

Była sobie nastolatka. Piękna, młoda – no jak to nastolatka. Z burzą włosów na głowie. Śliczne podkręcane włosy miała. Długie.  Spodnie dzwony i obcisły golf. I buty na koturnie. Tak przynajmniej pamiętam ze zdjęć. Ta nastolatka to moja mama.  Podobno na lekcji matematyki, a może...


CZYTAJ DALEJ...

20 lipca 2012

jego oczami

On widzi mnie swoimi oczami. Gdy ja w prawo się ustawiam, on z lewej mi zdjęcie robi.  Gdy mi palec u stopy puchnie i nie mogę szpilek założyć – on mnie kocha w tych śmiesznych sandałach na wielkim przyjęciu.  I zupełnie inaczej myślimy oboje. Zupełnie...


CZYTAJ DALEJ...

19 lipca 2012

o wózku europejskim…

Wyjechałam z Polski, z jedynego kraju, który znałam… Z mieszkania, które znałam od podszewki i od podszewki je remontowałam. Zostawiając rodzinę, przyjaciół, ulubione księgarnie, kluby i ławki w parku. Zostawiając zapachy, mentalność naszą taką – polską. Zapakowałam życie w 4 walizki. Zostały zdjęcia, filmy rodzinne,...


CZYTAJ DALEJ...

15 lipca 2012

moje dziewczynki

  Długo zastanawiałam się czy pokazanie własnych dzieci na moim blogu to dobry pomysł. „Wszyscy tak robią” usłyszałam. Ja jednak myślałam – że po co? a w jakim celu? a że niby kogo to może obchodzić.. Dziś jednak wpuścić świat postanowiłam do mojej strzeżonej jaskini....


CZYTAJ DALEJ...

13 lipca 2012

zwyczajnie ukryta niezwykłość

Taka babcia sobie jechała dziś obok mnie. Z 80 lat miała i ten samochód prowadziła. Ale tutaj, w Ameryce, to nic dziwnego. A ja się tak na światłach jej przyglądałam i tak zerkałam. A że światła były długie, bo to duża ulica była, to tak...


CZYTAJ DALEJ...

9 lipca 2012

małymi literami

o przyjaźni nieskończonej… nieskończonej na zawsze, do końca, bez mrugnięcia okiem. aż nie wiem jakich słów użyć i jak te słowa w zdania poskładać, by niczego temu obrazowi nie odebrać, nie zakrzywić, nie przesadzić bez powodu. moja przyjaciółka… pierwsze słowo to mądrość. niewiarygodna. taka po...


CZYTAJ DALEJ...