17 lutego 2018

Kontrola

To czego wydaje mi się że nie mogę, muszę podejść z innej strony. Stawiam sobie poprzeczkę zawsze bardzo wysoko. Jak czegoś chcę, to całą sobą. Jak czegoś nie chcę – podobnie. Płaczę zawsze tak, że mnie słychać. I cieszę się na cały głos. Wychodząc gdzieś...

CZYTAJ DALEJ...

6 lutego 2018

Tyle tylko, że…

Wtorek to taki dzień jak codzień. Marudzenie dzieci z samego rana. Pośpieszne kawy jedna za drugą (ostatnio piję aż 3 do godziny dziewiątej rano).  Good Morning America w lelewizji. Znów mówią o tej odbierającej życie grypie. Zawracanie się z podwórka bo zapomniałam zdjąć szlafrok i...

CZYTAJ DALEJ...

2 lutego 2018

słowa to za mało

Taki piątek na przykład. Wstaję rano i nie wiem za co się zabrać. Krzątam się w rytm lecącego programu w telewizji, czasem przystanę bo coś ważniejszego mówią. Kawa leje się strumieniami. Ulubione cukierki (Michałki) w nadmiernej ilości znikają z ozdobnego talerzyka. To jedno z moich...

CZYTAJ DALEJ...

19 stycznia 2018

Streets of NYC ?

Dziś ten świat jest światem realnym. Przestał być namalowanym małym domkiem z białym płotem w jednym z pamiętników. Przestał być mądrą myślą wypisaną ciemnym markerem na ścianie pokoju. I obrazem trójki dzieci w wyobraźni. Dziś ten świat jest zupełnie realny. Jest kontynuacją mojego podejścia do...

CZYTAJ DALEJ...

12 stycznia 2018

oszalał mi mąż. i czy miłość wszystko przetrzyma?

Kiedy dzieci były małe łatwiej chodziło mi się na spacery. Pakowałam torbę, ubierałam dzieci i szłam przed siebie. Taki spacer był odpoczynkiem. Oderwaniem od walających się wszędzie pieluch, od tego ciągłego płaczu. Najmłodszemu dziecku wkładałam smoczek do buzi i spało parę godzin. A ja z...

CZYTAJ DALEJ...

30 grudnia 2017

kilka słów

Niewiele mam czasu, żeby wam napisać choć kilka słów. Wyjaśnić moją dłuższą nieobecność. Niewiele chęci mam żeby zrobić coś w domu, np. przygotować święta czy zorganizować Sylwestra, czy ugotować obiad, uprać pościel, myć podłogę, pojechać do ortodonty… bo żyć trzeba. Choć wali się świat, żyć...

CZYTAJ DALEJ...

7 grudnia 2017

konkurs pisany i plany na marzec.

Musiałam sprawdzić w archiwum bloga ile to lat upłynęło od kiedy go piszę. Sześć. Od sześciu lat przychodzę tu w miarę regularnie i piszę o życiu. Na podstawie tego bloga powstała moja pierwsza książka. A obecnie powstaje kolejna. Wiem, że spora część czytelniczek na nią...

CZYTAJ DALEJ...

30 listopada 2017

Katar

  Nigdy w życiu nie wybrałabym kraju arabskiego na wakacje. Nie z jakiegoś konkretnego powodu. Po prostu nic mnie tam nie ciągnęło nigdy. Te nasze wakacje w Katarze mają jednak swoją historię.   Kiedy poszłam na studia politologiczne do dużego miasta, byłam zagubiona. Na szczęście...

CZYTAJ DALEJ...

16 listopada 2017

Żebym.

Żebym mogła spokojnie rozumieć, że miejsce na półkach nie jest po to by się kurzyć, ale po ty by być zapełnione. Żebym umysł miała otwarty na piękne słowa i dostrzec umiała ich sens. Żebym w kobiecie mądrej, pięknej, nadzwyczajnej nie widziała konkurencji ale inspirację. I...

CZYTAJ DALEJ...

8 listopada 2017

nie mam czasu na spokój

Tyle czasu upłynęło. Tyle rzeczy się wydarzyło. Staram się żeby życie było górą nad obowiązkami. Czasem mi wychodzi. Czasem wsmarowując krem do stóp wieczorem mam poczucie dobrego dnia za sobą. A czasem ufam sobie bezgranicznie. I bez namysłu wchodzę w zbyt szybki ton, zbyt obojętny...

CZYTAJ DALEJ...

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE