„Chwila”

 

 

Dziś drukuje się moja książka. Kolejna. I to, że jest to druga książka nie oznacza, że cieszyłam się na nią mniej. Że mniej mi serce biło kiedy dostałam ostateczny plik do autoryzacji. Biło mi jak szalone. Napisałam do przyjaciółki “let’s celebrate! właśnie oddałam książkę do druku!!” Ucieszyła się nie mniej niż cieszyła się ze mną przy tej pierwszej.

 

O książkach marzyłam przez całe swoje dzieciństwo. Że będę je pisać i wydawać. Ale podobnie marzyłam żeby zostać nauczycielką, panią z poczty a nawet psychologiem. Z marzeniami musi tak być, że nie da się spełniać ich wszystkich. Przynajmniej nie jednocześnie. A bywa też, że się o nich zapomina wchodząc w młodość i zastanawiając się co przyniesie nam w życiu chleb.

Skończyłam studia politologiczne, ze specjalizacją dziennikarstwa. Dodatkowo skończyłam marketing i reklamę. Ni w kij ni w oko – jak by to moja teściowa powiedziała. To nie ja. Ani ta dziennikarka ani ta pani od marketingu.

Ja wiersze pisałam. Przepłakiwałam noce w niespełnieniach.. czy to były moje niespełnienia czy bohaterów romantyzmu dwudziestolecia międzywojennego. Chodziłam w tych swoich glanach z głową w chmurach. Byłam nadwrażliwa… zamyślona, analizująca życie, świat… a poszłam na politologię, i w końcu zostałam specjalistką od marketingu w firmie w Warszawie.

 

Ale była to drogą, którą wtedy uważałam za najlepszą. I to jest bardzo ważne. Nie można od siebie wymagać, że zawsze będziemy dokonywać należytych i świadomych wyborów. Jesteśmy ludźmi. Mamy prawo się mylić i mamy prawo być niezadowoleni z siebie. Mamy prawo upaść raz i dwadzieścia razy. Mamy prawo wybrać bezsensownie.

Ale ważny jest moment, w którym przypomni się nam kim jesteśmy. I z czym nam w życiu po drodze. I czy to nasze niezadowolenie dokądś prowadzi. Czy tak chcemy by wyglądało nasze życie…

 

Dopiero 6 lat temu postanowiłam wnikliwiej pomyśleć o sobie. Przypomnieć sobie swoją mentalność. I wróciły wiersze.. teksty.. powstał blog. Pierwsza, a teraz już druga książka.

Ludzie często myślą, że w życiu jest jedna ścieżka. Obraliśmy ją sobie więc idziemy. Dajemy z siebie dużo, więcej… do granic możliwego. Codziennie wstajemy, wychodzimy, idziemy, wracamy.

A tych dróg są tysiące. Ta jedna wybrana nie określiła nas na zawsze.

Mama mojego męża całe życie pracowała w sklepie. Najpierw z pamiątkami, potem z mięsem. Ustaliła sobie życie i dla niej nie było myśli o zmianach… A potem jej jedyny syn ożenił się z niespokojną duchem marzycielką i wyjechali do Ameryki. A ta mama za nimi…

Ile razy ja od niej słyszałam:

– kto to by pomyślał, że ja z tego mięsnego.. w Ameryce będę.

I w tej Ameryce miała zupełnie inne życie. Już nawet nie chodzi o to czy lepsze czy gorsze. Po prostu takie, o jakim nigdy nie pomyślała.

Każda nasza decyzja zbliża nas do określonego miejsca. Dlatego bardzo ważne jest szukać w tych decyzjach siebie.

Bo droga którą idziemy, zazwyczaj bez zastanowienia, jest naszym życiem. I za chwilę się skończy a my pozostaniemy tam gdzie się kiedyś wybraliśmy. I nie będzie nas tam, gdzie się kiedyś nie wybraliśmy.

 

Oczywiście, że wszystkiego wiedzieć się nie da. Czasem intuicyjnie idziemy, czasem mądrością finansową, czasem mądrością miłości, czy lekkomyślnością… I jak napisałam wcześniej – mamy do tego prawo. Trzeba zbłądzić dziesiątki razy, żeby w końcu wiedzieć, co jest dla nas wartością a co pomyłką.

Ale pogubić się jest niezmiernie łatwo. I zapomnieć. I nie dopuszczać do siebie myśli o własnym szczęściu czy zadowoleniu z życia. Popaść w rutynę.

 

Walczmy o siebie 🙂 i przypominajmy sobie nieustannie, że prawdziwego szczęścia nie da nam nikt inny jak MY SAMI. Spójrzmy na swoją codzienną drogę…

Oglądając zdjęcia z drukarni, czuję że to ja. Że nie polityka, nie marketing, ale książka o ulotnej chwili to ja. Czuję że idę w końcu najmniej wyboistą i najbardziej zieloną drogą w życiu.

 

A do tego wierzę, że nauczyłam się świadomości w wyborach i że życie jest wtedy dużo prostsze i spokojniejsze. Szkoda że moje dzieci nie chcą nic z tego zrozumieć… jeszcze 🙂

 

 

 

PREMIERA KSIĄŻKI “CHWILA” 18 MAJA. 

 

Wysyłki będą wychodzić do was od 24 maja.

 

Możliwość podpisania książki przeze mnie będzie tylko do 30 maja. Potem wylatuję z Polski i nie będę już w stanie podpisywać książek wysyłanych do Polski i Europy. Nadal będę mogła podpisywać książki wysyłane do USA.

 

 

 

Przypominam wam, że w MAJU i CZERWCU odbędą się spotkania ze mną w Warszawie, Krakowie, Białymstoku i Grajewie. Większość tych spotkań jest na zapisy. Po prawej stronie, na pasku bocznym bloga znajdują się banery z informacjami. Na spotkaniach również będzie można kupić moje książki i otrzymać wpis ode mnie 🙂

 

 

 

Wszystkie te cudowne, poniższe zdjęcia są autorstwa Julii Rozumek i Agnieszki Szwajcok

 

 

 

 

10 komentarzy

  • Zawsze z Tobą, nawet z daleka serce kwitnie patrząc na kolejny sukces

  • Nie mogę się doczekać 18 maja. Gratuluję spełniania marzeń, otwartości i świadomości. P.S. Też bym chciała, żeby dzieci szybciej to wszystko rozumiały😉 ale jak sama powiedziałaś-każdy musi iść swoją ścieżką. Ścieżką pełną błędów i zmian. Niech się rozwija po swojemu. Bardzo żałuję, że nie będę się mogła z Tobą spotkać😂 Zawsze pokazuję wszystkim „swoje słowa” na okładce Twojej pierwszej książki-jestem dumna, że właśnie je wybrałaś spośród tak wielu słów, które do Ciebie piszą. Fajnie byłoby mieć teraz w drugiej książce autograf od Kobiety i Autorki z tak wielkim darem pięknego słowa. Serdecznie pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na książkę w moich dłoniach. Raz jeszcze gratuluję. Jesteś Wielka.

  • Karolina S. |

    Iwonka, bardzo się cieszę z Twojego kolejnego sukcesu, zdobytego szczytu.. I już tak bardzo nie mogę się doczekać tego Krakowa ❤

  • Iwonko brawo !!! Gratulacje serdeczne 🖤

  • Marta |

    matko i corko jak fajnie!!!!!serdecznie gratuluje!!tak najmocniej jak umiem i trzymam mocno kciuki za dalsze sukcesy!!!

  • Magda |

    Jest ze mną pierwsza książka i ciagle do niej wracam,czekam na drugą i dziękuję za to że Pani jest🙂

  • Karola |

    Już nie mogę doczekać się książki 🙂 Gratulację 😀 Dobra robota!!. Właśnie marzenia się spełniają trzeba o nie zawalczyć 🙂

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *