halloween

1 listopada 2016

Może czas bardzo cenionego przez Polaków, ważnego święta, nie jest odpowiednim czasem do wstawiania zdjęć z Halloween. Jednak u nas Halloween wypada w przeddzień polskiego Święta Zmarłych. I pewnie tak już będzie, że posty Halloweenowe zawsze u mnie będą tego dnia…

Znam podejście niektórych Polaków do tego amerykańskiego święta. Wiem, że Ci którzy go nie lubią czy są nim oburzeni, są bardzo stanowczy w swoich postanowieniach „nielubienia go”. Wiem, bo podobnie jak rok temu i w tym roku po publikacji „strasznych” zdjęć na instagramie odeszła ode mnie część fanów.

Wiem też, że Ci którzy halloween obchodzą, lub jest im ono obojętne, nie patrzą na mnie przez pryzmat „wyznawanych świąt”. I bardzo im za to dziękuję. Mam nadzieję, że są też tacy, którzy pomimo innych przekonań ze mną zostają…

Dla mnie nie ma nic złego w Halloween.. Nie ma w nim ataku w wiarę katolicką, w Boga, w święto zmarłych. Nie ma braku szacunku do kogokolwiek.

Jest dobra zabawa. Która zresztą odbywa się nie w dzień ale w przeddzień Wszystkich Świętych. Bawimy się dnia poprzedniego. Jesteśmy z bliskimi na cmentarzu dnia dzisiejszego.

Pewnie niektórzy pomyślą, że żyję w Ameryce i dlatego mam takie zdanie, bo to moje święto. A Polska takiego nie potrzebuje, bo ma swoje.

Oczywiście. Tylko, że skoro część z Polaków się przebiera i zbiera cukierki to w jakimś sensie potrzebuje. Może to złe słowo, może bardziej chce niż potrzebuje. Może kieruje się zalewającą kraje europejskie modą amerykańską…

Ale jeżeli tak, to co? To jaki ten człowiek dorosły i to dziecko jest? Godzące w wiarę? ślepe na nasze? kosmopolityczne?….

Ten dorosły, i to dziecko chce się bawić. Po prostu. Bez podtekstów i ciężkiego grzechu.

Nasze wczorajsze Halloween poniżej. Kto ma chęć zapraszam do obejrzenia.

Większość zdjęć jest niewyraźnych bo to noc, no i dzieci biegały jak szalone.. aparat nie nadążał 🙂

Było, jak co roku bardzo bardzo fajnie. A wieczorem zbierzemy się wszyscy na cmentarzu i zapalimy naszej ukochanej babci świeczkę…

 

 

a38 a37 a31 a32 a36 a35 a34 a33 a5 a1 a2 a29 a24 a30 a13 a16 a20 a22 a8 a19 a10 a26 a14 a4 a7 a28 a23 a11 a25 a27 a17 a3 a15 a21 a18 a12 a9 a6

 

 

31 komentarzy

  • Nie ma nic złego w halloween, po prostu dobra zabawa z fajnymi przebraniami bez dorabiania do tego całej ideologii. U nas w Pl bez takich (świetnych) dekoracji, ale dzieciaki biegają po domach, dlatego w tym roku zrobiłam zapas cukierków 🙂 Jeśli komuś nie podoba się ten zwyczaj to po prostu nie musi brać w tym udziału.

  • Matko kochana, jak ten czas szybko leci. Tak oglądam te ładne zdjęcia i myślę sobie przecież nie tak dawno temu (czytaj rok) Iwonka pokazywała zdjęcia swojego twórczego sąsiada z pięknymi dekoracjami, a tu już następne święto. Cieszę się że miałyście fajną zabawę, ja też nie mam nic przeciwko halloween, liczy się radość i dobra zabawa.
    Pozdrawiam serdecznie Basia 🙂

  • Szczerze mówiąc zazdroszczę wam tej zabawy organizacji i bycia razem uśmiechu na każdej twarzy zarówno dzieci jak i dorosłych. W Polsce jeszcze wiele lat minie aż ludziom przestanie przeszkadzać Halloween. U mnie na ulicy na 30 domów dzieciom otwiera się drzwi w 3 domach w tym moje drzwi zawsze są otwarte choć moje dzieci nie chodzą bo zraziły się nie małymi komentarzami wokoło. Ale innym dajemy chętnie 😱😱😱😱

    • No i to trochę jest przykre.. że dzieci nie obchodzą bo ktoś kto ma coś przeciwko skrytykował… Ale może zacznie się coś zmieniać..może za rok drzwi otworzy 8 sąsiadów za za dwa 10 😉 tego wam życzę!

  • Pierwszego listopada sa moje urodziny…i o ile dalej szanuje to święto i wspominam wtedy bliskich, to przeprowadzka do Szkocji zmieniła jedno- moje zawsze pomijane, przekładane, zapominane urodziny sa teraz cudownym wydarzeniem. Bo dzień wcześniej można urządzić fajny imprezę, na której wszyscy dorośli sa przebrani i wygłupiają sie jak dzieci- bo nie dość, ze Halloween to jeszcze urodziny w dodatku 🙂 tak wiec wczoraj przebieraliśmy sie,rozdawaliśmy cukierki, Ala z cała chmara dzieciaków biegała po osiedlu, piszczała i objadala sie. Miło popatrzeć na wasze halloween:)

  • I jeszcze taki komentarz co do kościoła i religii- u nas w niedziele ksiądz urządzał przyjęcie halloweenowe po mszy wiec dzieci w kościele były w swoich kostiumach. Ksiądz zaprosił wszystkie dzieci na środek przed ołtarz żeby mogły sie pokazać i cały kościół bił im brawo 🙂

  • Magadalena88 |

    A mój syn ma 31 imieniny. I prawie zwariował żeby mu worek przygotować bo on idzie po cukierki. Niestety okazało się, że ma zapalenie płuc więc został w domu. Tylko u nas na wsi to pewnie nikt by go nie poczęstował cukierkiem. Nawet rok temu pisałam u Ciebie, że za rok się uda. Ale nic z tego nie wyszło. Zapaliłam tylko świeczkę w kształcie duszka w pokoju Krzysia. A dzisiaj tylko z mężem odwiedziłam groby. Nie lubię tego. Wszystko na pokaz. Wieczorem cmentarz wygląda cudownie. Jest bajecznie i kolorowo. Właśnie tak jak powinno być. Ale w dzień wszyscy się na siebie patrzą. Wole w zaciszu niedzieli albo nawet zwykłego dnia odwiedzić tatę i dzidzia. Zdjęcia cudowne. Zazdroszczę tej prostoty i radości jaka jest w Stanach. Tego że wszyscy razem mogą cieszyć się tym, że dzieci świetnie się bawią chodząc po domach. Jeszcze długie lata minął zanim w PL tak będzie.

    Ale muszę dodać, że wieczór minął nam niezwykle miło, bo brat męża kończy dzisiaj 18 lat 🙂 i po raz pierwszy popołudnie tego rocznego święta minęło w miłej urodzinowej atmosferze.
    Pozdrawiam serdecznie Iwonko z Bieszczad :*

    • To prawda że w USA ludzie posiadają niezwykłą prostotę cieszenia się z tego co życie przynosi.. są tacy spokojni… i zadowoleni z życia. Bardzo to w nich lubię 🙂 Pozdrawiam was serdecznie!

  • U nas w rodzinie nie obchodzimy Halloween, nie chce również żeby moje dzieci go obchodziły, ale to nie zmienia w żaden sposób mojego stosunku do osób które się wtedy bawią. Moje „nieobchodzenie” nie wynika ze zgorszenia dziećmi biegajacymi w przebraniach po cukierki, bo wcale a wcale mi nie przeszkadzają. Mam do niego stosunek obojętny, jak ktoś chce to proszę bardzo, tyle że ja nie potrafię nagle po 30 latach, gdy ten czas był dla mnie czasem zadumy, nagle zacząć się bawić. I chce też żeby moim dzieciom się tak kojarzył.

  • Kongoset_mp |

    Iwonuś,
    Daj spokój , najcześciej drwiący i krytykujący zabawy Halloween , to Ci , którzy tuż przed Świętem Zmarłych , czyli w tym samym czasie , popadają w głęboką zadumę, którą torebkę dobrać do futra z tchórzofretki (nawet nie wiem, jak się to pisze )

    • mój dziadek miał tchórzofretki i kojarzą mi się bardzo bardzo niemiło bo strasznie gryzły 🙂

      • Kongoset_mp |

        hahaha, naprawdę tak gryzą? Tego też nie wiedziałam 😉

        Gdyby tak podsumować Wasze przebieranie się na Halloween i naszą cmentarną modę futrzaną- jestem zdania,że wiele łączy ten „kostiumowy teatrzyk” , w obu przypadkach jest jednakowo straszny 😉

        Pozdrawiam 😉
        Marzena

      • Gryzą, gryzą skubane. Wiem co mówię, bo moja siostra też miała to „wampirze”zwierzę i zawsze jak ją odwiedzałam (siostrę) a zwierzak biegał po domu to mnie musiał ugryźć:). Ponoć taka ich natura, że jak wyczują, że się ich boi to wtedy atakują i gryzą.

  • Ja myślę, że Halloween jednak się w PL nie zadomowi na dobre. Owszem ludzie potrzebują, dzieciaki lubią ale mur jest mocny. Mnie samej jakoś nie przyszłoby do głowy obchodzić ale na szczęście znajomi bardzo lubią to święto, mają fajnych sąsiadów, więc rozpropagowali zwyczaj, na początku sami roznosili im słodycz y dawali dzieciom, teraz już sami dają. Lubią dekorują, urządzają co roku więc moja córka ma fajne skojarzenia z tym świętem a i my sami również. Ale to nie jest bardzo powszechne, gdyby nie znajomi to nie wiem czy ktoś inny podtrzymywałby tradycję. Ona taka bardzo nie nasza jest. Za to coraz częściej słyszy się o Dziadach. Bardziej one z duchowością niż z komercją związane. To ludzie bardziej czują, interesują się, tradycja co prawda pogańska ale jakże bardzo słowiańska. Więc może za parę lat będziemy obchodzić Dziady?

  • Kaska Gieniec |

    Iwonko, zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie negatywnie patrzyl na wiele spraw, niestety nasz polski narod to juz taki jest:) Ja sie bardzo ciesze, ze znalazlam Twoj blog i gleboko Ci zycze, aby Twoi czytelnicy byli tak samo madrzy, ciepli, rodzinni i otwarci na swiat i na zmiany, jak Ty! A przede wszystkim, zycze Ci, aby to byli ludzie myslacy, od ktorych sama Ty mozesz sie wiele nauczyc, oraz oni od Ciebie. Bo przeciez niewarto otaczac sie „widownia”, ktora jest zasciankowa, negatywna i prymitywna. na to sa polskie stacje radiowe typu Radio Maryja (wiem, jestem straszna).

    Ja osobiscie uwielbiam Halloween i co roku swietuje, robiac w domu mala impreze dla dzieci. Wtedy Michael jackson, apple cider, no i Tim Burton: Piekne zdjecia! Dziekuje za super blog.

  • marielle |

    Nadia nie swietuje?
    m.

  • Gdybym mieszkała w Ameryce, na pewno razem z dziećmi hucznie obchodziłabym Halloween. Tak samo jak święto Dziękczynienia itp. Gdybym mieszkała w Irlandii, obchodziłabym St Patrick’s Day. Ale nie tutaj, gdzie mieszkam; dla mnie ma znaczenie, że to nie jest nasze rodzime słowiańskie święto. Nie chodzi o religię. Chodzi mi o to, że jest to w jakimś sensie bezmyślne, bezrefleksyjne kopiowanie, a z tym zawsze walczę. Nie lubię robienia czegoś, bo wszyscy tak robią, bo coś jest teraz na topie.Tak samo jak nie oczekuję, że w innych krajach będą obchodzić wigilię po naszemu, tylko dlatego, że niesie radość i cudowną atmosferę.
    Na cmentarz też chodzę późnym wieczorem albo następnego dnia, aby uniknąć widoku parady strojów i kwiatów, oraz zachowań w myśl zasady „bo tak wypada”. Zupełnie nie o to w tym wszystkim chodzi, skromna świeczka i chwila zamyślenia wystarczą.
    Takie jest moje zdanie, ale wszystko to nie zmienia faktu, że jestem Twoją wielką fanką Iwonko 🙂 Gdybym mieszkała tam, gdzie ty, obchodziłabym wszystkie możliwe święta – polskie i amerykańskie, bo w sercu byłabym Polką, a przez zamieszkanie Amerykanką. Można powiedzieć, że jesteś w komfortowej sytuacji 🙂

  • W niektórych miejscach w Polsce organizuje się bale czy marsze wszystkich świętych. w opozycji do halloween. Mnie przeraża polski katolicyzm, zastraszanie, nadawanie znaczenia tam, gdzie go nie ma, wizja grzechu i piekła, straszenie tym dzieci, hipokryzja i obłuda.
    Iwonka! Piękne zdjęcia. I jestem jeszcze gorliwszą Twoją fanką! Asia od trzech córek

  • A mnie urzekła ta para z Twoich zdjęć- starsza Pani z Panem – którzy z uśmiechem na ustach i michą pełną słodkości czekają już przed domem na miłych dziecięcych gości! Cudowni 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    • Internet è un sistema molto delicato e complesso che, come succede ai vips, in un attimo sali di popolarità e nello stesso attimo ti ritrovi uno scoocsoiutn. Affidare a chi ha competenze e propensione per lo strumento è il modo efficace per costruire una Brand Awareness efficente ed efficace.

    • SÃ¥ fin morotskakan blev! FörstÃ¥r att den var uppskattad.Och vad roligt att Jessica tyckte det var kul med kÃ¥san. Vem vet, snart kanske det finns tvÃ¥ endurocyklar i familjen Kram

  • Powiem tak-jeżeli komuś przeszkadza Halloween bo to amerykańskie święto to nie powinien też obchodzić
    Walentynek i korzystać z Facebooka. Dla mnie jest to fajna zabawa, szczególnie dla dzieciaków chociaż ja w tym roku bawiłam się doskonale wymyślając dekoracje i inne atrakcje dla swoich dzieciaków i ich kolegów- w tym roku wypadło na nas zorganizowanie Halloween Party. A na następny dzień całą rodziną udaliśmy się na cmentarz aby zapalić świeczki na grobie dziadków i teścia. Pozdrawiam

  • Witam!
    A mnie w tym wszystkim najbardziej wkurza to, że to sklepy narzucają nam to „święto”. Nie ma w nim nic z polskiej tradycji tylko wszędzie wkoło zagraniczne sieciowki i jezeli stroje, kościotrupy, straszydła sprzedają się w Anglii, Niemczech, Irlandii,USA itd to czemu nie w Polsce? Wiadomo że jak coś jest łatwo dostępne to w końcu się przyjmie. A wystarczyłoby przesunąć to troszeczkę, na koniec karnawału i wykorzystać tę stroje (po małych przeróbkach 😃)i też chodzić po domach, skecze przedstawiać i niejednego cukierka dostać a i bilon się znajdzie 😃. I zgodnie z tradycją by było i mniej kłótni i oburzenia mniej. A nie chłonąć wszystko co sklepy podsuwają jak gąbka. Halloween zmuszona byłam obchodzić jak mieszkałam w Anglii (dla dzieci) ale wcale tego nie czulam i nie umiałam się bawic tak na 100%. Zaznaczam że nic przeciwko tym co obchodzą nie mam, cukierka też dam jak kościotrup do mnie zajrzy ale nie czuję tego i koniec.
    A w święto wszystkich świętych byłam na cmentarzu pierwszy raz od kilku lat i nie zauważyłam rewii mody tylko rodzin y, które spotykały się przy grobach bliskich, pewnie tylko 1 listopada się spotykają. Może jest tak że każdy widzi to co chce widziec?
    Pozdrawiam mocno i to żaden atak nie jest😃, jestem Twoją fanką .

  • Jesli chodzi o mnie to kompletnie me obojetne kto obchodzi co I jak. Wedlug wlasnego uznania. Od 23 lat mieszkam w USA I moze tez dlatego jest mi latwiej zaakceptowac pewne rzeczy gdyz w tym kraju jest porzadny misz masz kultur, narodowosci, swiat itd. Halloween zawsze bylo mi obojetne, nie obchodzilam, nie swietowalam ale tez I nie hanbilam tych ktorzy to robili. Cukierki sumiennie rozdwalam tym, ktorzy pukali do drzwi. Jednak wiele sie zmienilo od kiedy mam swoje dzieci I dzis swietujemy Halloween. Dla nich to sama radosc I dziewczynki moje nie kojarza sobie tego swieta z niczym zlym a po prostu ze swietna zabawa. Ja takze.
    Wszystkie swieta polskie staram sie bysmy obchodzili uroczyscie, po polsku najlepiej jak sie da, by mialy takie wspomnienia jakie ja wynioslam „z domu”. By znaly smak polskich swiat. Swieta amerykanskie tez obchodzimy uroczyscie, bo jest tutaj nasz dom.
    Jesli chodzi o Halloween w Polsce to pamietajmy, ze nowosc zawsze najlepiej sie sprzedaje. Wszystko jest dla ludzi. Jedni sa za, inni przeciw, tak jest zawsze I wszedzie, bylo i bedzie. Ale zyjmy wedle swego uznania i jednoczesnie pozwolmy innym sie dobrze bawic jesli takie jest ich zyczenie. Ci, ktorzy swietuja Halloween nikoniecznie odrazu promuja zlo.

  • Zdjecia sa fajne niektore smieszne. Jezeli Ktos Cie ocenia przez pryzmat tego kim jestes i co robisz… , mowi sie trudno zyje sie dalej. Rob wszystko zeby Tobie bylo dobrze a nie zeby komus dogodzic. Sa na tym swiecie ludzie ktorzy oceniaja mnie przez pryzmat choroby , a ja robie swoje i sie nie poddaje !!!!!!!
    Powodzenia.

  • Co do uciekających fanów – niech sobie idą! Lepiej żeby została Ci „garstka” takich co Ciebie i Twojego bloga, instagrama lubią takim jakim jest, niż mieć tych pseudofanów, którzy będą jad wylewać w „internetach” 🙂 Ja uważam, że Halloween jest fanstastyczną okazją dla rodzin do spędzenia wspólnie czasu i wyjscia na zewnatrz 🙂 A nie to nasze smutne, powazne wszystkich swietych, których dzieci nie znoszą. Dodatkowo, wedlug mnie dobrze jest przyzwyczaic dzieci do „smierci” w troche weselszy sposob 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • Kiedyś był we mnie pewien opór przed bezkrytycznym przeszczepianiem na grunt polski obcych wzorów. Ale w pewnym momencie poczułam, że mam dość tego polskiego świętowania z patosem i na baczność (bo przecież Polska męczennikiem narodów itd.). Uważam, że można się świetnie bawić w Halloween, a następnego dnia pójść na cmentarz, i nie być z tego powodu człowiekiem gorszego sortu. No i dlaczego mam pozbawić moje dziecko radości z zabawy? Bo przecież 3-latka nie rozumie jeszcze czym jest śmierć, choć już o tym rozmawiamy, nie będzie dumać nad grobem nad przemijalnością ludzkiego życia. Na cmentarz lubi chodzić, żeby oglądać figurki aniołków na grobach. A Halloween jest dla niej czymś naturalnym, bo słyszy o nim w kreskówkach i reklamach. Dlatego w tym roku powycinałam dla niej pajęczyny z papieru, a ona narysowała na kartkach pająki i nalepiła je na te pajęczyny, a potem porozlepiała po domu. Zrobiłyśmy też papierowe nietoperze i duszki, a małej dyńce dorobiłyśmy oczy i buźkę. To był nasz mały Halloween. Trochę Wam zazdroszczę, że u Was to tak z rozmachem i wszyscy wspólnie świętujecie. A odnośnie 1 listopada w Polsce mam podobne odczucia jak moje przedmówczynie. Blichtr, rewia mody podszyta zapachem naftaliny i alkoholowym oddechem, bo niektórzy już po kielichu cmentarz nawiedzają. Parada zniczy, które ani zapachu, ani dużego płomienia nie dają, nie to co niegdysiejsze znicze woskowe, które jak się paliły, to nocą jasno było nad cmentarzem jak w dzień. Lubię pójść na cmentarz w zwyczajny dzień. I codziennie modlę się za bliskich memu sercu zmarłych. Bo tego potrzebują najbardziej.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *