Książka. Moja własna.

20 listopada 2015

 

 

onama_sile

 

 

Jest!!!!!!!!!!! ❤️

Kochani możecie już kupić moją książkę!

Moją własną wymarzoną i wyczekaną! Książkę, która długo zalegała w moim komputerze, ale dziś już w formie drukowanej czeka na  was 🙂

Ta książka NIE jest odzwierciedleniem bloga. Są w niej teksty blogowe w trochę zmienionej formie, ale jest też sporo nowych.

 

Nieskromnie myślę, że książka dodaje sił, odkrywa uśpione w nas emocje i powoduje, że zaczynamy zaglądać w swoje własne wnętrze.

Nie jest receptą na szczęście czy siłę w życiu. Nie jest nawet wskazówką. Jest zbiorem tekstów, które mogą spowodować że zaczniemy przyglądać się samym sobie i wnikać w siebie głębiej, ale co z tego wyniknie to już zależy od każdego z nas indywidualnie.

Moje marzenia się spełniły. Moje dążenia, niepoddawanie się, walka o swoje doprowadziły mnie do tego momentu. Jestem z siebie dumna 🙂 Rozpiera mnie energia i poczucie wygranej! I nie mam siły na bycie skromną! Po prostu chwalę się! Ta książka jest dobra. I ja ją napisałam! 🙂

Życzę wam przyjemnej lektury a ja idę obgryzać paznokcie z nerwów! Bo wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne. To w dużym stopniu dzięki wam ta książka ujrzała światło dziennie.

Kochani, nie przedłużam już tej demonstracji. Wracam do obowiązków i myślenia „czy ktoś już zamówił…czy ktoś” :))

Ściskam was bardzo mocno!

Po przeczytaniu koniecznie napiszcie co myślicie o książce w zakładce „Moja książka”.

 

Książkę na razie można kupić tylko w mojej księgarni w zakładce KUP MOJĄ KSIĄŻKĘ ( u góry bloga). Jeżeli będzie dostępna gdzieś jeszcze, to powiadomię was. Na razie mamy nieco ograniczone sposoby płatności ale już za kilka dni wszystko powinno być „bogatsze” w wyborze.

Wszelkie zapytania o wysyłkę, pytania odnośnie zamówień proszę kierować do działu sprzedaży onamasilecom@gmail.com

I przypominam, że recenzję możecie napisać w zakładce „Moja książka” 🙂

 

 

100 komentarzy

  • Przepięknie wygląda!!!!! Nie mogę się doczekać momentu, kiedy będę ją trzymała w swoich rękach!!!
    Gratulacje Iwonka po raz kolejny!!! Szampana pijemy, gdy mężowie nasi wrócą!!
    J.

  • Gratuluję 🙂 i pewnie ją kupię 🙂 pozdrawiam cieplutko 🙂 :*

  • jej!!!! jesteś wielka, bardzo życzę satysfakcji, bardzo trzymam kciuki, bardzo dopinguję

  • Gratulacje! To cudowna wiadomość:) Czy to jest eBook czy papierowa wersja? Tak czy siak muszę ja mieć;)

  • Moja Ty !!! jaką ona ma piękną okładkę !!! ty nawet nie wiesz jak ja czekam na tą przesyłkę!
    Dumna jestem z Ciebie że Ci się udało!

  • kongoset_mp |

    Iwona, no zgadnij gdzie jestem ? Ja to Cię myślami ściągam przychodząc na saunę ,normalnie 😚 I co widzę? Cudne okładkę i post, który poderwał mnie z ławki. Już nie mogę się doczekać aż stąd wyjdę, by w domu poczynić odpowiednie kroki w celu nabycia Twojego „piątego dziecka” -(blog jest czwarty) 😏
    GRATULUJĘ! I dziękuję , bo mam już z głowy szukanie prezentów dla moich moli książkowych 🙂
    Pozdrawiam
    Marzena

    • hahahahaha uśmiałam się jak na skrzyżowaniu przeczytałam ten komenatrz! a telefon na tej saunie się nie przegrzewa? 😉 w życiu nie byłam to pytam haha

      • Kongoset_mp |

        Hahahahaa ;)))

        Oczywiście,że telefon by się przegrzał 🙂

        Czytam w przerwach między „kąpielami” w saunie 😉

        Pozdrawiam
        Marzena

  • kongoset_mp |

    *cudną :)))

  • Gratuluję 🎊

  • Zamówiona 🙂 bedzie umilała mi grudniowe wieczory 😉 nie ma co tu trzymać kciuków bo po czytaniu bloga już wiadomo że bedzie to książka do której sie wraca w myślach nie dotykajac papieru.

    • Kasia aż mi ciarki przeszły, najpierw z radości a potem z nerwów! bo jak nie spełnię Twoim oczekiwań? 😉 koniecznie daj znać po przeczytaniu, w zakładce „MOJA KSIĄŻKA” co myślisz! 🙂

  • Nawet nie wiesz jak Ci gratuluję!! Czytam Cię od dwóch lat ale tylko raz skomentowałam, a Ty wtedy do mnie zajrzałaś i zostawiłaś komentarz pod moim postem pt. „Rozerwij swoje kajdany”. Pamiętam kiedy napisałaś recenzję o książce Agnieszki Kalugi. To Twoja recenzja spowodowała, że zakupiłam książkę Agnieszki. Twoją zakupię na pewno! Cieszę się bardzo i mocno gratuluję. Uważam, że robisz dla kobiet zwłaszcza, KAWAŁ DOBREJ ROBOTY swoimi tekstami. Myślę, że dostałaś wielki talent od Boga, który uparcie rozwijasz mimo przeciwności, i którym masz odwagę się dzielić! MASZ SIŁĘ! 🙂

  • Kupiona:) Nie mogłam czekać aż dotrę do domu 🙂
    Pozdrawiam. Marzena

  • Iwonko Ty moja Ona a siłę gratuluję z całego serca 🙂 <3 I cieszę się Twoją radością . Iwonko możesz być dumna z siebie masz do tego pełne prawo. Walczyłaś o tę cząstkę siebie, którą udało Ci się w końcu wydać i móc ją nam ofiarować.Pamiętaj " Marzenia się spełniają jeśli się tego bardzo chce :)" Jestem z Ciebie bardzo dumna i dziękuję za to, że jesteś. Czekam z wielką niecierpliwością na chwilę gdy będę miała książkę już u siebie 🙂 Ściskam moją bohaterkę i ulubioną pisarkę , do serducha tulę 🙂

    • hahahahahaha „ulubioną pisarkę” mówisz? 🙂 🙂 a moja córka cały wieczór powtarza że od dziś jestem autorką bo do wczoraj to byłam tylko blogerką 😉

      • zapomniałam dodać że bardzo bardzo dziękuję z całego serca!

        • Dla mnie jesteś pisarką, autorką , blogierką , która świetnie pisze, którą zawsze bardzo dobrze się czyta 🙂 Czekam z wielką niecierpliwością na książkę . Jeśli dojdzie na święta to będzie najwspanialszy prezent 🙂 🙂 Tak też niech teraz Święty Mikołaj się martwi jak to zrobi 😉

  • Super!!! Gratuluję i pozdrawiam!!!:-)

  • Agata -mama dwójki |

    Gratuluję !!! JA wiedziałam,że ta cisza to zrodzi coś wielkiego.
    Wiedziałam też że nie poddasz się tak łatwo i będziesz dążyła do wydania Twojej wersji ,nie okrojonej ,zmienionej itd jak miało w zamiarze zrobić poprzednie wydawnictwo .Podziwiam Cię,bardzo lubię i cieszę się z Twojego szczęścia i sukcesów w każdej dziedzinie życia.Książka jest jednym z nich i nie pozostaje mi nic innego jak życzyć kolejnych 🙂 Ściskam całą Waszą Rodzinkę
    P.S.książka zamówiona 🙂
    Agata

  • I ja jestem z Ciebie dumna!
    Cieszę się razem z Tobą
    Czekałam na tą wiadomość z niecierpliwością 😉
    Pozdrawiam serdecznie
    KasiaS

  • Iwona! Weszłam na fb i do oczu napłynęły mi łzy, siedzę już ponad pół godziny gapiąc się to na Twojego bloga, to na wpis na fb, to na stronę księgarni i w głowie myślę co by Ci tu napisać, bo cokolwiek teraz w tym komentarzu pozostawię nie odda nawet w połowie wszystkich myśli, które teraz plączą się mi gdzieś w głowie. Po pierwsze gratuluję, po drugie dziękuję, bo czytając, że książka jest czuję się jakbym dostała prezent, po trzecie jestem. Jestem u Ciebie tu na blogu wciąż, choć komentarza nie zostawiałam już kilka miesięcy, a dokładniej to od kwietnia, wiem, bo wiesz co wczoraj, a w zasadzie dziś już nad ranem robiłam kładąc się spać, czytałam wpis o Georgu, pod nim ostatni raz zostawiłam Ci komentarz. Czemu nie pisałam potem – nie wiem. Byłam, czytałam, myślałam, nawet były dni, gdy wstawałam i myślałam, dziś zostawię na blogu Iwony komentarz. I nie zostawiałam, bo…bo nie wiem, ostatnio trochę nie ogarniam, nie ogarniam chyba siebie. Ostatnio, boże te ostatnio to już prawie pół roku trwa. Jakoś taki mam czas, przeróżnych zmian, układania życia, trochę pewnie na nowo szukania miejsca na tym świecie…ech nieważne, ważne, że dziś dostałam znak. Pamiętam Twój post w zeszłym roku – Znak i czekałam, czekałam na tę książkę i dziś dałaś znak, że jest 🙂 Cieszę się i piszę komentarz i pisać te komentarze nadal mam nadzieję będę. Gdzieś pomijając cały ten fakt mojego nieogarnięcia od kilku miesięcy, ostatnie dni to jakieś totalne błądzenie i w te ostatnie kilka dni, wchodzę na Twojego bloga i sprawdzam, sprawdzam, czy jest chociaż nowy post, bo Twoje posty to często taki promyk słońca wśród kropel deszczu, przemycie oczu, które zaszły mgłą, iskierka nadziei i często uśmiech wśród łez. Twoje posty często stawiają do pionu, przewartościowują myślenie, gdy człowiek na chwilę zwątpi, zapomni, to często po prostu oczyszczenie, wstanie, gdy się upadnie i złapanie oddechu, gdy brak już sił. I czekałam na nowy post, bo wiedziałam, że będzie lepiej, bo wiem, ile zyskałam dzięki temu blogowi i potrzebowałam choć kilku słów, prostych, zwyczajnych z nadzwyczajną mocą, by dostać kopniaka na kolejne dni, by po prostu chociaż się uśmiechnąć 🙂 Wczoraj sprawdzałam na blogu i w myślach tylko: napisz, proszę napisz. Dziś patrzę na zdjęci na Twoim instagramie i myślę: Iwona błagam, napisz, proszę napisz. I dziś jest, nowy post, dziś jest nawet więcej, dziś wiem, że będę mieć słowa Twe na papierze. Dziś jest też komentarz, dziś jest choć w tej kwestii moje przełamanie i naprawdę zaczynając pisać ten komentarz miałam łzy w oczach, bo cieszyłam się, że ta książka już jest, teraz już nie przestaję się uśmiechać i dziwić się jak mogłam nie zostawić Ci komentarza przez tyle miesięcy :p a przecież wiesz, że nawet to bardzo lubię 😉 a po tym Georgu przecież i tak byłam tu ze sto razy. Byłam, gdy pakowałaś swój stary dom do kartonów przy przeprowadzce, w podobnym czasie w moim życiu nastąpiła podobna zmiana i nie było łatwo, ale ze ściśniętym gardłem, głową pełną myśli sentymentalnych i wiarą w jutro przeszłam przez ten czas. Myślałam o dniu, kiedy przeprowadzaliście się do nowego domu, bo tego dnia złamałam pewną granicę 😉 Cieszyłam się, z Tego ile szczęścia daj Ci też ten nowy dom i ekspres za milion dolarów ;). Gratulowałam w myślach, gdy blog obchodził trzecią rocznice i niewyobrażalnie byłam wdzięczna, że ten blog jest. Życzyłam Ci w sercu samych cudownych dni w dniu Twoich urodzin. Podziwiałam zdjęcia z wakacji. Tak bardzo mocno zaciskałam kciuki i słałam dobre myśli, gdy w postach wspominałaś o chorobie Twojej teściowej.Tak marzyłam i wdychałam słowa i zdjęcia pryz poście o Nowym Jorku, wdychałam, bo ja tak lubię zapach ulic :p bo dla mnie to takie wyobrażenie pędu życia, wolności, gdzie w mojej głowie zapach ulic to taka wielkość, intensywność mijających dni, życia, pędzącego ogromu świata. I myślałam przy Twoich postach o upływie czasu, o tym, gdy kiedy wylejemy z siebie-napiszemy jest jakoś tak lżej (i jest nawet teraz, jest 😉 ) , debatowałam nad halloweenowym świętem i pewnie kilkanaście innych myśli przy każdym Twoim poście rozważałam, tylko nie komentowałam do dziś 😉 Fajnie, że ten blog jest, niesamowicie fajnie, że ta książka jest i cudownie, że Ty jesteś 🙂 Aaaależ się rozpisałam 😛 to za te wszystkie miesiące, gdy nie pisałam, postaram się teraz komentować na bieżąco, by już nie tworzyć komentatorskich wypracowań 😉 I kończę, bo jeszcze muszę kliknąć: dodaj do koszyka 🙂 ale ten czas dostawy około dwóch dni roboczych, jej, czemu dziś piątek :p Pozdrawiam Cię serdecznie, świętuj i ciesz się swoim sukcesem i wszystkiego naj najlepszego Iwono 🙂

    • Lucy hahaha kochana jesteś!!!! Też od razu pomyślałam że za wszystkie czasy się wypisałaś 😉 Ja absolutnie nie oczekuję, że będziesz za każdym razem komentować, a nawet że w ogóle będziesz! Widzę ile ludzi wchodzi na bloga.. a komentuje z tego niewielka część. To normalne! Z miliona powodów! No ale wypracowania to potrafisz pisać piękne 🙂 Uściski ogromne i bardzo Ci dziękuję za te wszystkie cudowne słowa o mnie i blogu ❤️❤️

  • <3 cóż więcej napisać mam, czekam na książkę! gratuluje jeszcze raz.

  • Karolina S. |

    Iwuś! Cały dzień czekałam.. No cały! Przecież premiera nie mogła pozostać bez echa! Wyobrażałam sobie, jak będzie wyglądała. I jest idealna!!! Lepsza od tych moich, marnych ostatnio, wyobrażeń. Ty wiesz jak ja się cieszę.. wiesz.
    Nie mogę się doczekać, gdy będę ją trzymała w rękach… Będzie moim lekiem. Wiem to.
    Gratuluję Ci raz jeszcze! Z całego serca! I tej Twej siły życzę! Dla Ciebie, dla rodziny… dla siebie…
    Ściskam mocno!!!

    • Karolina a ja nie mogę przestać o Tobie/ o was myśleć… jesteś w mojej głowie non stop. Dziękuję Ci bardzo! i nie wiesz nawet jak bardzo mocno, z całego serca trzymam kciuki…

  • Gratuluję z całego serca! Jestem molem książkowym😍
    Marzenia się spełniają…

  • Bardzo gratuluję ci wytrwałości i stanowczości bo nie każdy tak potrafi. Dumny jestem ciebie aż pękam.

  • Skarzyniu gratuluje z calego serca !
    Bardzo dobrze, ze jestes z siebie dumna – to Twoje swiete prawo, wrecz obowiazek !😊
    Pomysl , jaka jestem dumna ; bede sie chwalic, ze z ta pisarka chodzilam do klasy 😜
    Super , ze Ty sama jestes na okladce👍
    Przeczytam na bank. A tymczasem swietuj sobie
    I zostaw juz te paznokcie. 🎉🎉🎉❤️

    • Dziękuję Gośka bardzo bardzo 🙂 to zdjęcie zrobił mi mój mąż od niechcenia jak zdejmowałam sweter, takie niby nic a potem zostało wybrane na okładkę 😉 także mamy autorski projekt. ja pisałam, ja na okładce, mąż robił zdjęcie a tytuł książki też ja ręcznie pisałam no i w środku też trochę. strasznie się cieszę że właśnie taka moja jest tak książka 🙂 Uściski Gosia i raz jeszcze dziękuję! ❤️

  • GRatulacje gratulacje gratulacje-jak cudownie że Ci się udało.

  • Wspaniala wiadomość Iwonko! Na pewno będzię to świetna lektura, bo bardzo fajnie sie Ciebie czyta tu na blogu, w wersji papierowej tym bardziej musi byc dobrze, naprawdę sie cieszę z Tobą i podziwiam za upór w dążeniu do celu. Cudownie musi być zrealizować tak wielkie marzenie. Gratuluje z calego serca i ściskam Cię w tej radości. Pozdrawiam.

  • Wow! Cudnie! Kochana, wieeeelkie gratulacje! 🙂
    Juz sie nie moge doczekać, kupie sobie kupie 🙂 tylko jak sie troszkę ogarnę, bo teraz w domu mysli nie mogę zebrać 😉
    Uściski Iwonka, jesteś Wielka!

  • To mój drugi komentarz u Ciebie Iwonko. Książkę zamówiłam od razu..czekam z zapartym tchem. Pięknie piszesz na blogu o codzienności… warto, naprawdę warto bo pewne rzeczy dzięki czytaniu twojego bloga dostrzegam inaczej, inaczej się staram, zatrzymuje się na chwilę żeby pomyśleć…..

    • te pewne rzeczy dostrzegasz dzięki sobie.. kiedyś na blogu napisałam gdzieś, z resztą w książce też pada to zdanie, że gdyby nie Ty, gdybyś nie chciała to choćbyś 100 razy przeczytała tego bloga to nic by się nie wydarzyło.. mój blog nie sprawia że ludzie zaczynają dostrzegać… to człowiek sprawia tylko i wyłącznie. ale bardzo dziękuję CI za przemiłe słowa! 🙂 wiem co masz na myśli 🙂

  • moniamaruda |

    Między innymi dzięki Twojemu blogowi podjęłam niedawno jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu żeby zawalczyć o wlasne szczęście. Narazie jest strasznie ciężko ale mam nadzieję, że wytrwam. Może Twoja książka mi pomoże… Gratuluję ☺

  • Jeeeeeeeeeest!!!! Mówiłam, pisałam, wierzyłam. I taka Twoja. Nikogo innego. Taka, jak chciałaś. Idealna. Wielkie, wielkie gratulacje, szczególnie dlatego, że się wtedy nie dałaś redaktorkom ze Znaku. Gratuluję. Jesteś wielka. Inspirujesz mnie niesamowicie swoją postawą. Podziwiam Cię.

    • Dziękuję ci bardzo! ale to nie do końca że się nie dałam.. to bardziej skomplikowane. ale najważniejsze że mam swoją książkę z moimi zdaniami, moim stylem i moim sercem w nią włożonym 🙂 Uściski!

  • Iwonka wspaniale że Ci się udało osiągnąć swoje marzenia,tak dalej.GRATULUJĘ Z CAŁEGO SERCA.

    Książka na pewno jest super tylko ją czytać. Pozdrawiam

  • A miałam już nie kupować przez internet w tym miesiącu 😉 No ale nie mogłam się powstrzymać.. Czekam na przesyłkę!! 🙂 Gratuluję z całego serca!

  • Ale super, gratuluję z całego serca! I nie mogę się doczekać aż ją przeczytam!
    Pozdrawiam!

  • Ha! A ostatnio się zastanawiałam, co z Twoją książka, bo pamiętam, że wspominałaś (przebóg, jak dawno to było!), że piszesz/ chcesz wydać/ rozmawiasz o wydaniu. I proszę! Jest!!!

    BARDZO gratuluję!

  • GRATULACJE Iwonko, ogromnie się cieszę że w końcu JEST. Świętuj na całego, bo Ci się należy, to kawał ciężkiej pracy. Na pewno zamówię Twoją książkę, bo Twój blog jest bardzo inspirujący to książka na pewno jest jeszcze lepsza. Pewnie już nie przeczytasz mojego komentarza, bo już na wszystkie odpisałaś, ale wczoraj miałam problemy z siecią i dopiero dzisiaj po powrocie z pracy dowiedziałam się o tej wspaniałej wiadomości, i musiałam Ci pogratulować.
    Całuski śle Tobie i Twojej Rodzinie.
    Basia
    P.S. Zapewne Mąż bardzo z Ciebie DUMNY!

  • sandraTaBezSily |

    Gratki!!! Robie sobie wczesniejszy prezent gwiazdkowy!!! Podziwiam Cie i Twoja sile!!! Chcialabym miec jej tyle co Ty!!!

    • Dziękuję! Ja wcale nie mam jej tak dużo.. ciągle nad tym pracuję. Siła życiowa to proces, nie da się tego mieć na zawołanie. Pierwszy krok jest najważniejszy. Trzymam kciuki 🙂

  • Bardzo się cieszę i ogromnie Ci gratuluję! To musi być niesamowite uczucie:) Własna książka. Ściskam Cię i zamawiam. Świętuj!:)

  • Pani Iwonko,
    Gratuluje Pani wydania książki. Czytam Pania już ponad rok i bardzo lubię wracać do Pani bloga wiec chętnie książkę przeczytam. Historia Pani jest mi bliska gdyż również mieszkam od 7 lat w stanach. Proszę mi powiedzieć ile kosztuje książka na dolary? I jak mogę ja zamówić?

    Aneta z Connecticut

    • Antko możesz zamówić ją na moim blogu w zakładce „Kup moją książkę” lub klikając z boku po prawej stronie w książkę 🙂 Na dolary razem z przesyłką będzie to coś około 13 dolarów. Pozdrawiam serdecznie! Mój tato mieszka w Connecticut 🙂

  • Gratulacje !!! Bardzo się cieszę, że książka została wydana. Wyczekane „spełnione” marzenie ma jeszcze większą wartość.
    Przeczytam. Pozdrawiam cieplutko. Maria

  • PATRYCJA |

    Pamiętam ten dzień kiedy trafiłam przypadkowo na Twojego bloga..Zaczęłam czytać zdanie po zdaniu i myśleć kurcze jaka fajna babka i jak sensownie pisze;) Kliknąłem w obserwowane i zostałam. Pamiętam pierwszy komentarz jak i ten w którym Ci napisałam że chciałabym mieć to wszystko ujęte w księdze na papierze.Śmiałaś siè ze nawet o tym nie myślisz może kiedyś. .ajednak

  • Iwonko dziękuję za książkę i chodź jej nie czytałam to już wiem, że będę ją nosiła zawsze przy sobie, nie mogę się doczekać swojego egzemplarza i jeszcze tylko powiedz czy jest szansa na dedykację 🙂 ♥ Pozdrawiam, Magda

    • Przy sobie? zawsze? ufff dobrze że ma tylko 210 stron 😉 Magda, bardzo chciałabym móc podpisać książkę, tyle osób mnie o to pyta ale ja mieszkam w USA a książka jest wysyłana z PL. Będę jednak promować i podpisywać książkę na początku 2016 roku (marzec-maj) coś w tym terminie, oczywiście powiadomię wszystkich na blogu, facebooku i instagramie 🙂 Dziękuję CI za ciepłe słowa i pozdrawiam!

  • PATRYCJA |

    I ja siè ciesze i ani sekundy siè nie zawachałam aby ją kupić;) i znów dowiedziałam się o tym przypadkiem.. z instagrama bo dawno mnie tu nie było. Nie jestem zaskoczona bo to była kwestia czasu.Jestem szczęśliwa dziś wieczorem zadowolona i pierwsze moje słowo. .
    No nareszcie w koncu…krzyknęłam! Màż co???
    Iwona napisała ksiàżkè. ..ZAMAWIAM.Pozdrowienia przesyłam wielka mała kobieto w Ameryce.🏡✈🚖🗽

  • witam, już zamówiłam, będę wyglądać listonosza :).Dziękuję za fajny prezent na Święta – bo wtedy ją zacznę czytać – celebrować jak wszystkie twoje teksty na blogu.Pozdrawiam z Krakowa

  • Kochana Iwonko, nawet nie wiesz jak ucieszyła mnie ta wiadomość 🙂 Oglądam sobie jak zawsze nowe zdjęcia na Instagramie a tutaj nagle twoja książka 😮 Wielkie oczy zrobiłam i pomyślałam, że super udało ci się to wszystko utrzymać w tajemnicy;) Nie tylko ja byłam pozytywnie zaskoczona 🙂 W Nowym roku na pewno i ja zamowie książkę, bo teraz czasu mi niestety zabraknie… zbliża się dzidziuś i nowe obowiązki:) Sama wiesz, bonjestes mama trójki dziewczynek 🙂
    Ach lubię gdy jednak się udaje 🙂 Gdy zamykają się dzrzwi a otwiera okno :))) Gratuluję z całego serca 💛
    Pozdrawiam cieplutko,
    Ola 😘

  • Zamówiona. Czekam z wielką niecierpliwością…bo mieć Ciebie blisko serca to zupełnie inaczej niż zaglądanie do bloga (co też ogromnie cieszyło) Gratuluję z całego serca i dziękuję, dziękuję, dziękuję że Jesteś !
    Pozdrawiam serdecznie.
    Cedra.

  • eeewelinas |

    Bardzo gratuluje! 😊 mam nadzieje ze bedzie sie dobrze sprzedawac! 😊

  • Iwonko:)))) gratuluję:))

  • Jest…mam i już czytam ;))

  • Iwona
    Dzisiaj dotarła książka i czytam ja juz chwile i spieszę złożyć gratulacje! Wzrusza, do refleksji zmusza, do uśmiechu tez..to moje pierwsze emocje z nią związane.
    Gratulacje ze zrobiłaś to! Spełniłas marzenie. Udany debiut.
    M

  • Gratuluję serdecznie książki. Muszę ją jak najszybciej nabyć. Oj jak potrzebna nam ta siła w często trudnej drodze życia, szczególnie drodze emigranta. Często kłębią się w nas mieszane uczucia, rozterki i trwoga. Ale ty udowadniasz jedno- że warto uzbroić się w cierpliwość i brnąć do przodu. Gratuluję Ci przede wszystkim odwagi dzielenia się swoimi emocjami i doświadczeniami i życzę sukcesów.
    Pozdrawiam z NY
    Iwona

  • mamaOla |

    Czytam Cię, w ciszy wzruszam się tu, śmieję się z Tobą i w domu wiedzą, że jestem Twoją fanką, często cytuję im Twoje frazy, dlatego zaskoczył mnie mąż, który powiedział:” nie kupuj TEJ książki”……….???????…….o co kaman????
    Teraz wiem -dostałam ją dziś do buta, od św, Mikołaja, to najpiękniejszy prezent, który mógł mi sprawić – czytamy przy śniadaniu, wzruszamy się razem.. cudny poranek z TWOJĄ KSIĄŻKĄ w ręku – dziękuję ci za nią bardzo, dawno się upominałam o nią na blogu, bardzo dawno – warto było czekać 🙂 buziaki

    • Olu dziękuję Ci pięknie :)) wzruszyłam się! tym mężem kochanym! 🙂 Byłoby mi bardzo miło gdybyś zechciała przekalkować ten komentarz do zakładki „MOJA KSIĄŻKA” tam można zostawiać recenzje książki a ta jest piękna 🙂 dziękuję ❤️

  • Właśnie trafiłam na Pani książkę i zamierzam ją zamówić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *