mamy siłę!

jaś

 

 

Jest taka historia. Nie będę opisywać wam choroby Jasia, bo jak zechcecie sami poczytacie. Powiem wam tylko, że dziewczyna będąc w połowie ciąży usłyszała od polskiego lekarza, że może by dziecko usunąć..

Dziecko, które może żyć zdrowe. I są na to duże szanse. Jedynie czego brakuje to pieniędzy.

Pieniądze stały się przyczyną tego, że matka z brzuszkiem, czująca ruchy swojego dziecka usłyszała słowo „aborcja”.

Nie wiem dlaczego tak mi zależy… może dlatego że Emilia, która parę tygodni temu poprosiła mnie o pomoc w tej sprawie jest u mnie na blogu prawie od zawsze..  może dlatego, że tak ma po prostu być..

Przekazałam rzeczy na licytację, wsparłam, opublikowałam na fb… kropla w morzu potrzeb.

Kochani, wiem…

że zatrzęsienie w internecie chorymi dziećmi

zatrzęsienie w telewizji

że macie dość pewnie

że nie po to przychodzicie na Ona ma siłę by o kolejnym dziecku czytać…

wiem.

Bo jak na fb publikuję taki post to około 20 fanów ucieka zawsze.

Ale coś we mnie wstąpiło… uparłam się. Na tę właśnie historię. Na tego malutkiego chłopca.

Piszę do was, apeluję do was, bardzo proszę w imieniu matki… takiej samej matki jak ja. Różnica jest taka, że ja mam trójkę zdrowych dzieci, które są moim niewyobrażalnym szczęściem każdego pięknego i smutnego dnia. A u niej jeszcze wszystko przed nią… i dziecko, które może żyć zdrowe.

I szansa w Niemczech. Szansa, która kosztuje.

Proszę was, każdego z was, o jedną złotówkę. Również Ciebie, który/a myślisz że nie masz konta na siepomaga.pl , że nie masz czasu by je założyć, że za dużo zachodu, że lecieć musisz jak tylko skończysz czytać ten post… Założenie konta to 2 minuty czasu (może nawet mniej), wpisanie danych z karty kolejne 2 minuty. A chwila gdy przychodzi z siepomaga mail: „Pragnę Panią/Pana powiadomić że uzbierała się potrzebna kwota na operację Jasia, dzięki między innymi Pani/Panu” to radość, która trwa dużo dłużej niż 2 minuty. To niesamowite uczucie, które człowieka wznosi ponad chmury.

Zasypmy małego Jasia naszymi złotówkami!!! (lub jak ktoś może, chce to dwuzłotówkami, pięciozłotówkami…) możecie wpisywać w komentarzu przy wpłacie „mamy siłę!”

Ja będę obserwować profil Jasia i cieszyć się każdą złotówką z takim podpisem. Będę przeżywać i dziękować wam z całego serca.

Bo jestem matką.

Bo wspólnie możemy poruszyć świat.

I podarować komuś zdrowie.

Czyż to nie jest niesamowite….

Złotówka dla Jasia. Mamy siłę!!

Link do wpłaty i całej historii  https://www.siepomaga.pl/serce-jasia

Bardzo dziękuję!

Ściskam was z całych sił i lecę poczytać i spać bo u mnie już północ.

 

 

45 komentarzy

  • Wiesława |

    Wywołałaś u mnie burzę uczuć. Całkowicie sprzecznych.Nie mam nic przeciwko pomaganiu, nawet jestem bardzo, bardzo za, ale ……….
    Jak się do tego co piszesz ma ekspres za milion dolarów???

    • Ale…ja nie rozumiem… To co ma teraz zrobić Iwona? Oddać ekspres biednym, oddać dom,zrezygnować z pracy w imię solidarności???
      Życie z zasady nie jest sprawiedliwie,ale ludzie ciężko pracują na to,co mają. A ten sporny ekspres za milion pewnie nie znalazł się pod drzwiami Iwony od świętego Mikołaja,tylko ciężko na niego pracowała ona i mąż. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia…
      Może należy docenić fakt,że Iwona (której powodzi się nieźle) jest skłonna pomagać i wierzy w ludzką dobroć i nie zamyka się na innych,którzy tyle szczęścia nie mieli… Ludzie nooooo

    • nie widze związku… czekaj czekaj, czy Tobie chodzi o to, że zamiast kupować sobie cokolwiek (bo kogoś na to stać) powinna najlepiej wyprzedać wszystko i oddać potrzebującym? jak łatwo rozdawać cudze pieniądze … a z resztą skąd wiesz, że drugiego „miloiona dolarow” nie przeznaczyła na ten cel??? .

  • Pomagamy cały czas ja byłam chwilę od zamówienia kolejnych książek książki zamowie potem wplacilam dla Jasia bo to najważniejsze sama mam Jasia i niech daje tyle radości co mój synek mi

  • Marysia |

    Trzymam mocno kciuki za Jasia i dałam też od siebie małą cegiełkę..

  • Życzę powodzenia;)

  • Masz rację ludzie mają dość ,ze wszystkich stron jesteśmy atakowani ,media,fora społecznościowe,instagram,teraz blogi.
    Ja rozumiem ,że każdy rodzic walczy by mieć zdrowe dziecko ich tak wyczekiwane wymarzone ,chwyta sie wszystkiego walczy
    błaga o pieniądze.Też mam dzieci nie mało przeszłam więc rozumiem.Tylko z kąt my mamy brać? z naszej marnej Polskiej pensji na umowie śmieciowej? To nie Ameryka bez urazy . Dlaczego Państwo nie pomaga? rząd itp stale słyszymy dajcie dajcie dajcie na dzieci na psy na koty na fundacje .Ja bardzo współczuje rodzicom chciała bym mieć moc uzdrawiania tych biednych małych istotek albo być na tyle bogatą by było mnie stać na to by dać na leczenie ale niestety bajka jest tylko tam gdzie nas nie ma . Może by tak napisać do papieża ? Pozdrawiam i życze zdrowia 🙂

    • Ewa, I dlatego nie apeluję o setki tylko o złotówki. Na mój blog wchodzi miesięcznie ponad 50 tysięcy ludzi… wiem że nie jest możliwe żeby każdy tę złotówkę wpłacił … ale pomyśl gdyby… Czasem ludzie boją się pomagać bo myślą że nie mają nic do zaoferowania, a mają bardzo wiele, jak nie mają nawet tej złotówki, to mogą przesłać informacje dalej.. zawsze można coś zrobić. I dlatego proszę o złotówki a nie o duże kwoty. I dlatego, że to nie Ameryka. Pozdrowienia i uściski 🙂

    • Paulina |

      Moje Drogie,

      ja ze swojej strony chciałabym podziękować Iwonie za ten wpis, dzięki temu mogę w mikroskopijnym stopniu pomóc Jasiowi i po raz kolejny uzmysłowić sobie jak wiele szczęścia mam w życiu, że u mnie wszyscy zdrowi. Dzięki temu, że takie osoby jak Iwonka nie boją się publikować postów, w których proszę o wsparcie jakiejś konkretnej osoby, my mamy szansę dowiedzieć się o tym, że ktoś potrzebuje naszej pomocy, czy jakoś jej mu udzielmy to już zależy tylko od naszej sytuacji finansowej i od nas samych.
      Oczywiście są osoby, dla których nawet te 5 zł jest bardzo ważne w codziennym budżecie domowym, ale wiecie co – wtedy możemy się pomodlić i wysłać moc pozytywnej energii w stronę potrzebującego, to nic nie kosztuje a jest lepsze od obojętność i ignorancji.

      Iwonko, trzeba mieć niezłe jaja aby nie bać się publikować na blogu takich wpisów jak ten Twój dzisiejszy. To, że 20 fanów zwykle ucieka – wrócą na pewno gdy tylko będą potrzebować inspiracji, natchnienia i wrażliwości, które zwykle dawały im Twoje słowa, tu na tym blogu.

      Jest to żadna cena za to, że 14 tysięcy osób może dowiedzieć się, że taki mały Jaś w brzuchu swojej Mamy bardzo potrzebuje naszej pomocy. Każdy z nas może mu dać szansę i to jest bezcenne!

      Nie ma co się oszukiwać, w każdym kraju jest mnóstwo chorych dzieci, których rodzice są zmuszeni na własną ręką szukać finansowania, ale wiecie co – liczy się skala. Dlatego dziś w internecie jest tak wiele jest takich wpisów odnośnie udzielenia wsparcia finansowego.
      Pamiętajmy, że dobro wraca!

      • Każdy walczy z całych sił bo to walka największa na świecie – o własne dziecko.. ja tych rodziców bardzo mocno rozumiem, jak z resztą pewnie każdy z nas… Paulina uściski i już zaraz wysyłam wiesz 🙂 tylko odpiszę na komentarze!

  • Czytam komentarze i oczom nie wierzę. Ze wszystkich komentarzy pod postami Iwonki zawsze biło ciepło i dobroć, ale widać to tylko na pokaz. Nie wierzę, że nikogo nie stać na to aby przelać chociaż 5 zł, nawet na umowie śmieciowej. Wystarczyłaby nawet złotówka, ale przelana solidarnie przez każdego. Nie życzę nikomu z tych osób aby musiały prosić obcych ludzi o pomoc dla ich dzieci, ale czasami los bywa przewrotny… a dobro zawsze wraca.

    • Marta, odpisałam już Ewie powyżej dlaczego złotówka.. gdyby tak każdy tę złotówkę podarował.. A ludzie wylewają swoje frustracje bo nikomu w życiu nie jest lekko. Każdy ma tysiące problemów do ogarnięcia.. Mnie to nie rusza. Ważne że coś się dla małego Jasia zbiera 🙂

  • Kurczę… Na wpłacenie tej przysłowiowej złotówki stać każdego! Niezależnie od umowy,od warunków. A jeśli ktoś nie chce bądź nie może pomóc,to też ok. Pomagać nie musimy,możemy tylko chcieć. Ale do jasnej cholery – po co te wymiociny? Jak kogoś nie stać,niech nie pomaga,ale też niech nie komentuje i nie zniechęca innych!
    Iwona napisała w dobrej wierze,nikogo nie zmusza. Po prostu – zrobiła to,co mogła – przekazała informację!
    Ludzie – nie musicie wyładowywać swojej frustacji przy takich postach! O tym,że w Polsce ciężko,że umowy śmieciowe,że panstwo nie pomaga – to wiemy! Wszyscy wiemy! Jeśli nie możecie pomóc – to pomódlcie się,przekażcie dalej informację – ale nie psujcie humoru innym i nie sprawiajcie,że ludzie,którzy chcą w jakikolwiek sposób pomóc, zaczną mieć wątpliwości i stracą sens w taką pomoc!

  • Pomogłam:) i nie tylko ja- wyglada na to, ze już dziś bedą mieli 100% potrzebnych pieniążków! Przykro mi za to czytać, ze po takim poście ubywa fanów (zwłaszcza, ze przecież nieczęsto cos takiego sie publikujesz), ze twój ekspres to nagle be, a pensje małe i to nie Ameryka. I tak dodam od siebie- to nie jest Ameryka właśnie przez takie podejście! Przez ten brak uśmiechu, wsparcia, otwartości.

  • Sama marzę o małym serduszku pod moim… Dokładam się!!

    • Hej 🙂 jesteś! Twoje komentarze lądowały w spamie, nie wiem dlaczego! mam nadzieję że już od teraz będą się pojawiać. jeżeli nie, daj mi znać! bo to co zrobiłam to bez pomocy informatyka ale może jednak trzeba będzie go poprosić 😉

      • Jupi!!!! Dziękuję! Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam, że jednak moje komentarze nie lądowały na kosmicznym śmietniku :)))

        Cała sumka uzbierana – serce rośnie, ze wzięło się udział w takiej akcji. to dopiero pierwsza część leczenia… trzymajmy kciuki!

      • å’±..已经看不下去了 >老是有一些闲人来装懂 >> 咱一脚飞过去 >>> 倒下三四个 >>>> 还有一群在围观 &at&pgt;&gm;>&am;;gt;pamp;gt;

  • mbasia |

    Napisze tak w telegraficznym skrócie sama mam syna niepełnosprawnego,choruje na dzieciece porażenie mózgowe czterokończynowe i pomomo tego zawsze daję symbolczną złotówke dla porzebujacych a Wiesława niech sie trochę ogarnie i nie robi wstydu,jak nie chce pomóc to nie ale niech przynajmniej zamilkie,a miało być w skrócie:)

  • Iwonko,
    Jaś na pewno uzbiera zaraz pieniążki, Siepomaga działa cuda, jestm tam od dawna i zawsze coś wrzucę. Czasami więcej, czasami mniej. Wiadomo. No nie można przejść obok tych historii obojętnie. Wiem, że tam ktoś z nadzieją czeka na pomoc. A potem ta świadomość że jakieś dzieciątko ma szansę, że wyzdrowieje, że zajmą się nim najlepsi. Po trochu dzięki i mnie 🙂 Sama mam dwójkę zdrowych dzieci. Dlatego splacam dług wobec Wszechświata za to co mam.

  • Dorzuciłam parę groszy dla Jasieńka 🙂 Pozdrawiam ciepło!

  • Zajęło mi to minutę chciałam dodać, bez rejestracji, z dzieckiem na kolanach, poprzez payU! Polecam

  • Kochany Lorze, ten, kto Cię zna od dawna, wie, że zanim pojawiła się Ameryka i osławiony ekspres (tak swoją drogą, chętnie wypiłabym z niego kawę w Twoim towarzystwie), miałaś serce jak na dłoni. Dzisiaj tym postem tylko potwierdzasz, że nic a nic się nie zmieniłaś :-). Masz własne problemy i troski, do ogarnięcia nowy dom i trzy małe złośnice, a mimo to znajdujesz w sobie pokłady sił, żeby pochylić się nad obcym małym człowiekiem, bo to przecież aż Człowiek. Dlatego zbudowana Twoją postawą nie mam innego wyjścia, jak tylko pomóc, mam nadzieję, że silnemu jak Ty, Jasiowi.

    • A ja się zawsze zastanawiałam jak mnie koleżanki z liceum postrzegały 😀 A tak serio, Beata to dziękuję bardzo za te słowa. Wzruszyłam się 🙂 A Jaś uzbierał całą kwotę!! ale pewnie już dostałaś maila z siepomaga 🙂 Buziaki!

  • Iwonko jest nawet ponad 100% 😀 cudownie. Ja po Twoim poście wpłaciłam, niewiele,ale zawsze coś i udało się!!!!
    Durnymi komentarzami nie ma co się przejmować, ludzka zawiść i tyle.
    Pozdrawiam

  • Wiesz, że się udało??? !!!

  • Magadalena88 |

    Iwona pomogłam i ja! Musiałam tylko skorzystać z konta męża,ale to także plus dla nas. Czytałam także komentarze powyżej. Ale najważniejsze jest to że udało się zebrać kwotę! Po zlotówce jak napisałaś. Niech rodzice tego dzieciątka cieszą się zdrowym dzieckiem jak ja i Ty.,
    wzruszył mnie twój post jak zawsze.

    Pozdrowienia z Bieszczad!

  • Chciałam wpłacić..bo zdaża mi się to nie często ale czasami. ostatnio była to pewna mama której mąż zmarł na raka, ona też choruje i to ciężko na raka..a dwoje dzieci rośnie i potrzebuje chociaż jednego rodzica. Co będzie czas pokaże
    A Jaś ma już zebrane pieniązki i to z górką super 🙂

  • Oooo, a ja nie zdążyłam pomóc tym razem. Ale cel osiągnięty, a to najważniejsze.
    Dobrze że piszesz takie posty. I nie tracisz wiary.
    Sciskam ciepło
    Agata z drewnianego domku:)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *