SP4 w Grajewie

21 października 2017

Wstałam pewnego dnia z wielką chęcią pojechania na pięćdziesięciolecie mojej szkoły podstawowej. Już obmyślałam plan… Jednak życie plany potrafi weryfikować jak nikt inny.

No trudno.

Po paru dniach dostaję maila od mojej wychowawczyni dawnej.. Moje zdziwienie doszło do granic. Jak ja przecież przed chwilą o Pani myślałam, ja chciałam lecieć, ja chciałam bardzo…

Poprosiła mnie Pani Ula w imieniu szkoły o przygotowanie krótkiego filmiku na to pięćdziesięciolecie.

Całe życie myślałam, że jeżeli chodzi o kamerę to ja nie mam nic do powiedzenia.. Nie że mnie paraliżuje, ale że tak na zawołanie nie umiem. A tym bardziej na przygotowanie się! A w dodatku mówić 6-8 minut?? Niewykonalne.

Okazało się, że jednak mam potoki słów w sobie, które tylko czekały na kamerę 😉 A tak serio to mówiłam dużo (przekroczyłam wyznaczony czas) gestykulowałam, wywracałam oczami, przeszkadzały mi psy, Clara ciągle kaszlała… ale nagrałam. Przynajmniej wyszło naturalnie. Ale inaczej sobie tego nie wyobrażam. Nie potrafię przygotować się by mówić do ludzi. Jak do ludzi, to prosto z serca… i bez przygotowań.

Miałam okazję kilka razy w życiu “przemawiać”. Głównie na imprezach poświęconych mojemu Tacie. Wszyscy z kartkami, przygotowani, a ja jedna jedyna jak ten Filip z konopii … ale potem słyszałam, że wyszło tak ciepło… po swojsku. I to dla mnie największy komplement to “po swojsku”, większy niż “profesjonalnie”.

Kto chciałby zobaczyć to moje wykręcanie oczami to zapraszam 🙂

 

 

PROSZĘ po włączeniu filmu NA KÓŁECZKU ZĘBATYM(na dole) wybrać JAKOŚĆ HD 1080p

 

16 komentarzy

  • Iwona… Już to napisałam na FB, ale piszę jeszcze tu – powinnaś nagrywać filmy! Jesteś przepiękna, naturalna, a dom w formie video wygląda jeszcze bardziej magicznie! Myślę, że oglądający odniosą nie tylko wrażenie, że miło wspominasz szkołę, ale przede wszystkim, że w życiu możliwe jest absolutnie wszystko. Że warto walczyć o swoje marzenia! Uwielbiam! <3

  • Ale piękna niespodzianka!!! Film jest bardzo ciepły, prawdziwy, skradłaś moje serduszko… i dodaje wiary, że możemy naprawdę wiele, zawarłaś w nim mnóstwo pozytywnej energii – czytam właśnie teraz przed spaniem – świetnie! Buzia mi się śmieje a jutro puszczę sobie jeszcze raz 😉 Uściski

  • super. popłakałam się bo niestety chciałabym móc powiedzieć że mam rodzinę ale nie mam i nie będę mieć swojej.a zgadzam się że jest to najważniejszą rzeczą w życiu. czasem nie wychodzi i czasem człowieka zgina w pół np. po takim filmie, ale tak to już jest, pozdrawiam

    • Aniu, bardzo mi przykro… Ale jeżeli życie rzuca nam tak wielkie kłody pod nogi i nie jesteśmy w stanie ich przeskoczyć, to pozostaje nam albo płakać albo z tego co mamy uczynić największy cud. Czasem tak bywa… jeżeli rodzina jest nieosiągalna dla Ciebie to może jest coś innego co sprawi mnóstwo radości, da satysfakcję i poczucie szczęścia… Ja rodzinę jako moje spełnienie i największą wartość odkryłam jak już ją miałam, jak trwała.. wcześniej sobie z tego sprawy nie zdawałam i nie potrafiłam wyobrazić. Gdybym może tego nie doświadczyła.. nie mówiłabym dziś w tej sposób. Może co innego byłoby centrum mojego wrzechświata… Aniu, w życiu trzeba wciąż szukać.. Nie zostawać w miejscu w którym nam źle.. Pięknie kiedyś to Albert Einstein powiedział : „życie można przeżyć na dwa sposoby, albo tak jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko” To wielka życiowa mądrość… Naprawdę można wiele wziąć w garść. Jeżeli nie wszystko… to trudno, ale to co można trzeba wziąć, wstać, otrzepać spódnicę i ruszyć przed siebie na poszukiwanie swojego cudu w życiu. Czasem okazuje się, że po wielkiej wyprawie wracamy do punktu wyjścia i okazuje się, że to tam tak naprawdę dzieje się nasz cud.. ale żeby to zrozumieć, czasem trzeba przejść wiele w życiu.
      Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i życzę Ci dużo siły 🙂

  • Miło się Ciebie oglądało i słuchało 🙂 Fajna babka z Ciebie. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie 🙂

  • Iwonka piękny film!
    Jesteś cudnie prawdziwa.
    Pozdrawiam serdecznie
    Basia

  • Świetnie!:) Miałam napisać, że wyobrażam sobie Twój stres, ale w ogóle go nie widać, ani się go ni wyczuwa!
    Naprawdę miło poznać Was bardziej „na żywo”, taki filmik to jednak coś więcej, niż zdjęcia i słowa. Dziewczyny boskie:)
    Zbieram się więc, tzn., zupełne resztki mojej siły, w garść, bo moja czterdziestka tuż tuz, a wraz z nią ogrom rozterek i podsumowań… zgodnie z Twoim „przesłaniem” (jakkolwiek górnolotnie to brzmi). Życie za krótkie jest, żeby marnować choćby dzień na użalanie… Czas spełniać się i marzenia!
    Pozdrawiam serdecznie, jak zwykle:)

  • Iwonka, super filmik, piekny dom, cudna rodzina! Fajne psiaki!
    Dla mnie rodzina tez najwazniejsza i jestem szczesliwa, ze ja mam! Rzeczy materialne daja nam tymczasowe szczescie, bo co chwile jest cos nowego, lepszego, wiec ja nigdy nie jestem w pogoni za tymze wlasnie szczesciem, a raczej zalezy mi na szczesliwej rodzinie i staram sie ja pielegnowac jak moge. Oczywiscie mam dom, ktory kocham, gdzie sie odnalazlam, tez mieszkam w Stanach (od 24 lat) i ogolnie nic do szczescia nam nie brakuje. Ale jak to w zyciu bywa…roznie….i tak….dobrze jest uslyszec, ze taka spelniona kobieta, pelna sukcesu jak ty…. takze przezyla wiele rozterek, nie ze ci tego zycze, absolutnie, tylko czasem sie wydaje, ze ludzie sukcesu maja zycie uslane rozami bez kolcow….a tu los nam czasem inny scenariusz napisze, ktoremu musimy podolac i ciezko pracowac, by go ulepszyc, zmienic, pokonac te upadki i umiec na nowo wzniesc sie w gore. Twoje podejscie do zycia, twoja SILA, bardzo mnie inspiruja i motywuja do walki, do siegania po marzenia, do ich realizowania, by nie bac sie kolejnego jutra, niezaleznie co to jutro ma dla nas w zanadzu. Niezaleznie jak wiele mamy i co mamy…jestesmy tylko ludzmi, a najwazniejsze co w sercu…ty Iwonka serce masz bez dna z ogromem szczescia, palajace miloscia do rodziny i zycia…uparcie darzysz do swego celu, upadasz, podnosisz sie i wielkimi krokami idziesz dalej. Jestes wzorem dla wielu z nas, potrzeba nam w zyciu takich ludzi jak ty. Czasem wlasnie tylko tych kilka slow od ciebie potrafi zmienic dzien o 360 stopni.
    Zycze tobie i sobie i wszystkim innym tutaj zgromadzonym czetelniczkom SILY, odwagi, zaparcia, odwagi i ZDROWIA, a wtedy wszystko moze byc tak jak sobie zamarzymy.

  • Trochę z innej beczki. Dziś odebrałam Twoja książkę z empiku, lepiej późno niż wcale. nie mogłam doczekać się kiedy dzieci pójdą spać a ja chociaż zacznę ja czytać. Pochłonęła mnie do reszty przeczytałam od początku do końca. Dziękuję ze ja mam będę do niej wracać i to pewnie częściej niż by się zdawać mogło. Traktuje ją jako poradnik który ma pokazać jak żyć i inspirować do życia. Bardzo dziękuję ze przelałas Swe myśli na papier teraz moga byc przy mnie nwet wtedy kiedy wirtualny swiat zawiedzie. Pozdrawiam

  • Marlena1 |

    jeah!!!! Genialne, jak ja uwielbiam ten Polsko- amerykański misz -masz. Rządzicie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *