bez

Jak już usiądę spokojnie z kawą przed tym domem,

i jak otworzę drzwi bo listonosz,

gdy wstając rano spojrzę na wzgórze zielone,

a dzieci będę miały łóżka ustawione tuż przy oknie z widokiem,

i jak boso stanę na miękkim dywaniku w jasnej łazience,

i każde okno będzie czyste,

i tylko kilka kartonów do rozpakowania zostanie, i może z dwa żyrandole do powieszenia..

to ja chyba wtedy… padnę na zawał.

 

Teraz mi nie wolno.

Nie wolno wpaść w panikę i załamać rąk.

Nie wolno zbyt mocno przyglądać się milionom problemów spadających jak gwiazdy z nieba.

Nie wolno tracić wiary w to, że czas jest w naszych głowach, podobnie jak potrzeba pieniędzy.

I za ciasnej spódnicy nałożyć nie mogę czy zbyt obcisłych jeansów.. wdech, wydech, wdech, wydech, swoboda…

 

I śmiać mi się chce z samej siebie.

Nie przewidziałam. Nie sądziłam. Źle wyliczyłam… a teraz pozbierać się nie mogę.

I niespodziewane problemy akurat teraz… no akurat teraz.

 

Dobrze, że za każdym razem jak tam jadę i widzę ten dom.. ten bez, tą kalinę.. to wiem po co to wszystko.

 

Poczucie celu to moja największa, nadludzka siła napędowa. To jest coś, co sprawia, że w największym bezsensie odnajdę okruchy sensu i poukładam je tak, że staję gotowa do trudnej drogi. Mało co mnie wystraszyć możne jak widzę cel.

Niektórzy nazwą to być może skłonnością do ryzyka. Ja to nazywam walką o marzenia.

 

A ten bez pachnie tak, że zapiera dech. I nie da się, nawet jakby się chciało, o marzeniach myśleć przez pryzmat ryzyka.

 

thumb_IMG_2065_1024 thumb_IMG_2067_1024 thumb_IMG_2074_1024 thumb_IMG_2075_1024 thumb_IMG_2078_1024 thumb_IMG_2087_1024 thumb_IMG_2088_1024 thumb_IMG_2091_1024 thumb_IMG_2093_1024 thumb_IMG_2102_1024 thumb_IMG_2109_1024 thumb_IMG_2116_1024 thumb_IMG_2118_1024 thumb_IMG_2120_1024 thumb_IMG_2124_1024 thumb_IMG_2134_1024 thumb_IMG_2136_1024 thumb_IMG_2143_1024 thumb_IMG_2160_1024 thumb_IMG_2163_1024 thumb_IMG_2164_1024 thumb_IMG_2171_1024 thumb_IMG_2176_1024 thumb_IMG_2178_1024 thumb_IMG_2184_1024 thumb_IMG_2192_1024 thumb_IMG_2199_1024 thumb_IMG_2206_1024 thumb_IMG_2207_1024 aaww3 qqww1 thumb_IMG_2214_1024 thumb_IMG_2215_1024 thumb_IMG_2216_1024 thumb_IMG_2224_1024 thumb_IMG_2250_1024 thumb_IMG_2254_1024

37 komentarzy

  • Marysia |

    Cudne miejsce 🙂

  • kinga |

    Skopiowałem cały tekst bo jest o mnie i zachowam by nigdy nie zwątpic… Dziękuję

  • Dasz radę – dla tej zieleni, dla tej przestrzeni, dla tych trzech cudownych gwiazdek 🙂 siłę masz kobieto i tyle:) A jak już padniesz po wszystkim to będziesz wiedziała, ze było warto. Powodzenia i moc uścisków 🙂

    • Dziękuję 🙂 oczywiście że dam radę! ale czasem czuję że zawali się mi niebo na głowę, bo sufit to się już zawalił dawno. Ale to ludzkie.. ja zawsze nawet w najgorszych momentach załamania mam świadomość że to przejściowe… nigdy chyba nie zdarzyło się że załamałam się na dobre, bez poczucia że z tego wyjdę. A że ponarzekać muszę czasem, to fakt 😉

  • Iwonko kto jak kto , ale Ty masz nie dać rady 🙂 Dziewczyno nie raz padałaś i z siłą wielką podnosiłaś się 🙂 Wiem, że dasz wszystkiemu radę . Bo przecież Ty kruszynko jesteś tą właśnie ONA MA SIŁĘ 🙂 Pozdrawiam cieplutko Kasia N
    Ps. Zdjęcia jak zawsze śliczne, miejsce cudowne 🙂

  • myszka |

    super super super miejsce 🙂

  • A czemu Ty nie możesz ciasnych spódnic hmm?;) Dasz radę, zobaczysz. Jak już będzie tak jak piszesz to wcale nie padniesz na zawał tylko rozkleisz się ze szczęścia że już po wszystkim, że stare drzwi za Wami i te nowe trzaskać będą. A potem każdy dzień powoli zabierze Was do rzeczywistości, spokoju dnia codziennego. Buziaki �

    • A ciasnych spódnic nie mogę i spodni bo muszę oddychać z większą mocą i częściej niż zwykle hahah no i mi przestrzeń w spodniach potrzebna do oddychania 😉 Dziękuję za dodanie sił!

  • Magdalena |

    Kochanie, pamiętaj, że ten bez pachnie zawsze….

    Pozdrowienia z zaspanych Bieszczad :**

    • nawet jak nie pachnie, to pachnie.. ciężkie, ale wykonalne! dziękuję 🙂

    • I have those kind of days, too. Unnadstadreble that you’d be having them given your worry about your dad and being far away from him. Life does give us challenges. Hang in there, enjoy your time in Monterey, such a beautiful spot. Best of wishes to your hubby. And hope your dad’s struggles get resolved and he comes out of it in good shape. Hugs, Diana

    • I do consider all the ideas you have offered on your post. They’re really convincing and can definitely work. Nonetheless, the posts are very brief for beginners. Could you please extend them a bit from next time? Thank you for the post.

    • An interesting point to make would be that these costs all include labor. If you do some of the work on your own, these averages can go way up. Add to that finding and sourcing your own materials and you remove another markup.

    • That’s a brilliant answer to an interesting question

  • Elka |

    Jak zawsze pięknie:) Potrafisz ubrać w słowa sprawy ważne ale bez zbędnego patosu i nadęcia. Uczę się od Ciebie optymizmu, wiary we własne siły i tego, że marzenia się spełniają- trzeba tylko czasami tym marzeniom pomóc! Wszystkiego dobrego życzę Tobie i Twojej rodzinie:)) A zdjęcia przepiękne:))

    • Dziękuję Ela! ale żebyś Ty czasem widziała jaka ja potrafię być pesymistyczna 😉 też się uczyć muszę każdego dnia.. i przypominać sobie nieustannie co jest w życiu najważniejsze! Pozdrawiam!

  • To musi być cudowne uczucie mieć już ten cel, widzieć go i obserwować jak zmienia się do takiego stanu, o jakim marzyliśmy. Mieć dom… u mnie znajduje się to w sferze marzeń, niestety nie celów. Może coś kiedyś się zmieni..

  • kasiasawicka |

    Piękny dom. Zazdroszczę Ci tej siły do spełniania własnych marzeń. A te kwitnące drzewa to takie same jak u mojej Mamy za stodoła. Az mi się do nich zatęskniło. 🙂 pozdrawiam :*

  • Wiesława |

    Jesteś pięknym człowiekiem, Iwono :).
    Mówią, że to co wewnątrz, to na zewnątrz.
    Ciągnie swój do swego.
    Szczęściarz ten Twój mąż 🙂
    Wszystkiego dobrego 🙂

  • Iwona |

    Kochana, dom masz piękny i ta roślinność jakaś taka polska 🙂 bez i serduszka … bierz przykład ze mnie odurzaj się bzem i do roboty!
    Uściski

  • Izabela |

    Iwonko ten dom to normalnie jak by zawsze wasz był i ta przestrzeń i szalejace dziewczynki na trawniku.
    Jesteś dla mnie przykładem, ze zawsze trzeba wierzyć i wszędzie widzieć dobro. Ja nie wiem jak ty to robisz. Ja czasami jak ta angielska pogoda, no kapie i kapie i szaro za oknem i szaro u mnie w środku.
    Uściski kochana śle i zarazam sie optymizmem od ciebie 🙂

  • Piękne miejsce:) czytam Twój blog od niedawna, ale już wiem , że jesteś dzielną kobietą za co Cię ogromnie podziwiam. Moją pasją jest fotografia wiec w tym miejscu muszę powiedzieć ,że zdjęcia niezmiernie mnie zachwycają są pełne ciepła i miłości. Pozdrawiam

  • Kongoset_mp |

    … Ciasnych spódnic i spodni nie możesz … (?)
    Hahaha 🙂 Iwona, doszukuję się w tych informacjach tego, o czym pewnie nawet nie pomyślałaś , chociaż z drugiej strony…domek duuuży,szkoda, żeby pokoje stały puste ;)))
    Ps- będzie pięknie!
    Już jest 🙂

  • Masz racje Iwonko- spelnianie marzen idzie w parze z ryzykiem. Piekne migawki! Pozdrawiam serdecznie***

  • A ja po prostu siedzę i się napawam. Tym bzem, kaliną, Tobą, Twoimi córkami, domem, widokami, wszystkim po kolei.
    I nie wiem, co tam źle wyliczyłaś (chociaż po sugestiach pań powyżej moja wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach 😀 ), to wiem jedno: wszystkiemu dasz radę i wszystko się poukłada. Dlatego, że jesteś wspaniałą kobietą i dlatego, że masz wokół siebie to, co w życiu najważniejsze – Rodzinę.
    P.S. Aż jestem ciekawa, czy przypuszczenia w powyższych komentarzach okażą się prawdą 😉 😀

    • marielle |

      Nawet jesli nie bedzie czwartej dziewczynki, to UROCZO brzmi, ze to z powodu oddechow ubrania sa za „male”.
      m.

  • Piękny dom:) Też uwielbiam bez!..niestety ukradkiem go zrywam z parku, gdyż nie mam ogródka:)..

  • Uwielbiam Twoje słowa, muszę je spisać stworzyć plakat i powiesić na ścianie 🙂 Walka o marzenia…Poczucie celu to moja największa, nadludzka siła napędowa. DOkładnie tak, dlatego mam trochę ADHD bo uwielbiam mieć dużo celów i dzięki temu ogromną chęć do działania, życia. Uściski!

  • wiola |

    też mam trzy córcie i czwarty synio się trafił;)

  • Wasz nowy dom jest piękny, działka rozległa. Wiele pracy przed Wami, a to wymaga koordynacji mnóstwa szczegółów.
    Ale uda się, bo bardzo tego chcecie. I macie ogromną wolę walki w sobie.
    Będzie dobrze 🙂
    Zapach bzu też uwielbiam!
    pozdrowienia Imienniczko, spóźnione acz serdeczne życzenia imieninowe

    iw

  • Wspaniałe miejsce 🙂

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *